O uśpionym mordercy z dziecięcą twarzą…

Dla jednych wielki piłkarz, choć jego umięjętności przez ostatnie półtora roku trochę jakby uśpione, dla drugich powód do drwin i naśmiewania się, a może w tym szaleństwie z wystawianiem jego na boisku jest metoda, parafrazując Szekspira.

O kim mowa? O Fernando Torresie. O piłkarzu, który kosztował Chelsea 40 milionów funtów i w 67 spotkaniach strzelił zaledwie 12 goli. O kimś, kto w barwach Liverpoolu w 142 meczach zdobył 81 bramek. Tak, to ten sam piłkarz! Wydawałoby się, że to nie może mieć miejsca, że ktoś warty tyle pieniędzy nagle straci blask, a jednak. Czytaj więcej

Spotkanie po latach

Mija dwanaście lat, od kiedy Pep Guardiola i Roberto Di Matteo spotkają się znowu w pojedynku pomiędzy Barceloną a Chelsea. W sezonie 1999/2000, obaj panowie, jeszcze jako zawodnicy swych klubów, spotkali się w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Wówczas zwycięzcą okazał się Guardiola.

Pierwszy z dwumeczu miał miejsce na Stamford Bridge i zakończył się porażką drużyny Van Gaala 3-1. W zaistniałej sytuacji, Barça przyjmująca Chelsea na Camp Nou, musiała ją zniszczyć. Jak założyła, tak zrobiła. FC Barcelona zapewniła swoim kibicom pamiętną remontadę i awans do półfinału. Czytaj więcej