Trzech krezusów futbolu

Co do jednego nie mam wątpliwości. Bez względu na to, jak daleko zajdzie FC Barcelona po wygranym meczu rewanżowym fazy ćwierćfinałowej Ligi Mistrzów przeciwko AC Milan i czy po finale (?) sięgnie do bogatej sakwy federacji UEFA po wielkie pieniądze, to najwięcej zarobił w tym roku ten, od którego zawsze tak wiele zależy. Jest najlepszym piłkarzem naszej planety. Nazywa się Lionel Messi.

Odkąd redakcja magazynu “France Football” prowadzi swój ranking najlepiej zarabiających piłkarzy w Europie, nie zawsze było oczywiste, kto tak naprawdę powinien znaleźć się na tej snobistycznej Złotej Liście pośród dziesięciu, z kieszeniami najbardziej wypchanymi od pieniędzy. Rekordzistą zestawień okazuje się David Beckham, który to pięciokrotnie znajdował się na samym szczycie finansowej piramidy. Czytaj więcej