Liga pięciu czy liga bez spięć, czyli zapowiedź meczu Valencia-Barcelona

Dziś wieczorem Barcelonę czeka kolejne ważne spotkanie w przeciągu tygodnia i jednocześnie chyba najtrudniejsze z nich wszystkich. Mecz z Sevillą był ważny dla układu tabeli, ale był rozgrywany na Camp Nou. Wyjazd do Cypru miał zapewnić Barcelonie spokojną pozycję przed przyjazdem do Katalonii PSG, który będzie starał się obronić pierwsze miejsce w grupie F tegorocznej Ligi Mistrzów. Teraz jednak zadanie znacznie cięższe. Podopieczni Luisa Enrique lecą do Valencii na mecz z Nietoperzami. Nie tak dawno pisało się o “lidze pięciu” mocnych ekip z Sevillą oraz wcześniej wspomnianą Valencią. Jeśli dziś goście z Barcelony wywiozą z Mestalla komplet oczek, to po tych słowach zostanie tylko popiół, a tabela wróci do poprzedniego kształtu – z Realem, Barcą i Atletico w ścisłej czołówce. Czytaj więcej

Powrót Belga, Suarez vs Suarez i andaluzyjski mur, czyli zapowiedź meczu Barcelona-Sevilla

Kłoda za kłodą lecą pod nogi drużyny Luisa Enrique. Ostatnio jego drużyna nie zachwyca swoimi występami i tylko dzięki nieszczęściu, niefrasobliwości i destablizacji formy innych drużyn może cieszyć się z pozycji wicelidera. Obecnie nie widać ekipy, która byłaby w stanie powtrzymać Real Madryt, więc głównym zadaniem będzie dotrzymać mu kroku do momentu, w którym przydarzy mu się wpadka. Może to będzie teraz? Jest okazja, ale najpierw trzeba się obronić z atakami zza pleców, bo te są zawsze niespodziewane i najtrudniejsze do odparcia. A tym razem rywal szczwany i przebiegły jak lis, a na dodatek posiadający naprawdę mocną jedenastkę. Sevilla to zespół, który nie przepuści żadnej okazji, aby zepchnąć Barcelonę w dół tabeli. Oba zespoły łączy bardzo wiele, ale jeśli chodzi o zdobywanie punktów, to tym razem nikt nie powinien liczyć na jakąkolwiek część wspólną. Czytaj więcej