SMEL #3: Karuzela Samuela

BUM! Wyskakuję z tortu jak na amerykańskim przyjęciu urodzinowym i prezentuję kolejną część serii SMEL! Dwutygodniowa przerwa była spowodowana przenosinami Bloga na nowy serwer, ale wszystko powraca do normy. Czego możecie się spodziewać w trzecim odcinku? Wzmianki o najlepszym napastniku świata, najlepszym zawodniku świata, który chciałby zostać bokserem oraz niekończących się żalach na temat wychowanków w Barcelonie. Prześledzimy również tekst pewnego hitu radiowego i dowiemy się, co autor miał na myśli. Zapraszam! Czytaj więcej

Drużyny na “0″ i na “1″, czyli system binarny Levante i Barcelony

Siatkówka siatkówką, ale dziś, o podobnej porze, swoje spotkanie w 4. kolejce rozegra Barcelona. Lider tabeli zmierza na wyprawę do Valencii, gdzie podejmie czerwoną latarnię La Ligi – Levante. Drużyna Jose Luisa Mendilibara zapowiada, że jest w stanie urwać oczka Blaugranie, ale nie oszukujmy się – w takiej formie piłkarze ostatniej ekipy w tabeli nie są w stanie poważnie zagrozić rywalowi. A obiekt Ciutat de Valencia jest bardzo szczęśliwy dla 22-krotnego mistrza Hiszpanii. Czytaj więcej

Te niezapomniane gole… #6 Tak się strzela Milanowi!

Zbliża się rewanżowy mecz z Milanem, a wraz z nim ożywają nadzieje wszystkich culés na festiwal strzelecki w wykonaniu piłkarzy “Blaugrany”. Trzeba przyznać, że jest to przeciwnik bardzo niewygodny, o czym piłkarze FC Barcelony przekonali się niecałe dwa tygodnie temu, a najdotkliwiej zapamiętano w Katalonii tą drużynę podczas pamiętnego finału Champions League w Atenach, który zakończył się zwycięstwem “Rossoneri” aż 4:0. Były jednak także piękne chwile w starciach z mediolańczykami, jak w sezonie 2004/05 na Camp Nou. Jak się strzela bramki Milanowi pokazał nie kto inny, jak Ronaldinho! Czytaj więcej

Messi – “MULTI – GOLEADOR”

Zobaczyć opuszczającego boisko Messiego z piłką pod pachą po tym jak strzelił hat-tricka, nie jest już dzisiaj niczym zaskakującym. Znacznie trudniej było mu jednak wykonać ten jeden krok w górę, czyli zdobyć cztery bramki w jednym meczu. Argentyńczyk pokera zaliczył już w meczu Barca – Arsenal, ale w lidze czekał i czekał…

Dokładnie trzy lata temu, trzy miesiące i dwanaście dni Camp Nou czekało na pokera któregoś ze swoich ulubieńców w lidze, po tym jak Samuel Eto’o w pierwszym sezonie Guardioli popisał się ów wspaniałym osiągnięciem.

I w końcu się doczekało… Niedziela, 19 lutego 2012, 24. kolejka La Liga, Camp Nou – 22. minuta – Leo Messi po raz pierwszy! 28. minuta – Leo Messi po raz drugi! 75. minuta – Leo Messi po raz trzeci! 85. minuta – Leo Messi po raz czwarty ! Przed meczem mówiło się o Argentyńczyku jako o piłkarzu bez formy, aczkolwiek powoli powracającym do fenomenu. Większość z nas liczyła na jego błysk w tym meczu, ale chyba nikt nie śmiał oczekiwać od niego tego co zrobił. Czytaj więcej