Eusebio zwolniony!

Z dniem dzisiejszym swoją pracę w klubie zakończył Eusebio Sacristan, dotychczasowy trener FC Barcelony B. Czytaj więcej

Punkty potrzebne jak powietrze. Zapowiedź meczu CE Sabadell – FC Barcelona B

W zeszłym tygodniu podopieczni trenera Eusebio przegrali na Miniestadi z drużyną prowadzoną przez Jana Urbana, czyli Osasuną. W dwudziestej trzeciej kolejce zaplecza La Liga ekipa młodych Katalończyków stawi czoła CE Sabadell. Czytaj więcej

Koniec świąt dla piłkarzy Barcelony B

Dla piłkarzy FC Barcelony B święta już się skończyły. Młodzi Katalończycy powrócili do treningów przed sobotnim meczem z UD Las Palmas, który odbędzie się na Miniestadi. Niewątpliwie dobrą wiadomością jest powrót Wilfrida Kaptouma. Kameruński pomocnik musiał pauzować z powodu urazu ścięgna udowego Czytaj więcej

Ondoa i Bagnack pojadą na Puchar Afryki

Fabrice Ondoa i Macky Bagnack znaleźli się w 23-osobowej kadrze Kamerunu zebranej przez Volkera Finke. Ekipa “Nieposkromionych Lwów” weźmie udział w Pucharze Narodów Afryki, który rozgrywany będzie w Gwinei Równikowej. Turniej ten rozpocznie się 17 stycznia i będzie trwać aż do 8 lutego. Czytaj więcej

Zapowiedź: FC Barcelona B – Racing Santander

W ubiegły weekend FC Barcelona B nie zdołała zostawić choćby punktu na własnym terenie przegrywając z CD Lugo. W ósmej kolejce Liga Adelante drużyna trenera Eusebio czeka mecz w Santanderze z miejscowym Racingiem. Czytaj więcej

Dongou – zapomniana perła La Masii

W zeszłym sezonie pod wodzą Taty Martino zadebiutował nikomu szerzej nieznany Kameruńczyk. Jak sprzed kilku laty do pierwszego składu dołączył Cuenca i Tello, a w tym Luis Enrique wyciągnął z drużyn rezerw kolejne perły La Masii w postaci Munira i Sandro, tak Martino próbował wdrożyć do pierwszego składu jednego z najbardziej obiecujących napastników od czasu Bojana. Jean Marie Dongou Tsafack został z niewiadomych względów pominięty przez nowego trenera Dumy Katalonii. Co się dzieje z tym uzdolnionym graczem? Czytaj więcej

Ciekawy przypadek Jordiego Masipa

Nieczęsto się zdarza, żeby w drużynie pojawiło się trzech nowych bramkarzy. W większości przypadków gdy nowy trener obejmuje zespół, doskonale wie kogo obsadzić w bramce. Luis Enrique ma nie lada problem z wyborem tego jednego, który będzie musiał zastąpić Victora Valdesa. Osobiście jestem za podziałem, żeby jeden bramkarz grał w spotkaniach ligowych, a drugi w pucharowych. Tylko co zrobić z tym trzecim? Czytaj więcej

“Gran Derbi- więcej niż mecz”, odcinek 6

W dzisiejszym odcinku nieco złamiemy dotychczasowy porządek chronologiczny, ale zapewniam, że naprawdę warto. Powrócimy dziś do meczu łączącego dwa sezony, o których kibice Realu Madryt chcieliby zapomnieć na zawsze, ale nie ze mną takie numery. Jeśli interesuje Cię geneza tak oczekiwanej przez wszystkich culés w zeszłym sezonie Remontady, dla kibiców Barcy miała ona miejsce w sezonach 91/92 i 92/93, czyli w czasach słynnego ​Dream Teamu ​Johana Cruyffa.

Od razu chciałbym zwrócić uwagę na podział sił w La Liga w tamtym okresie. Ówczesny mistrz kraju zdobył równowartość dzisiejszych 78 punktów, przegrywając sześć spotkań. W żadnym z czterech mistrzowskich sezonów Cruyff nie osiągnął nawet zbliżonego wyniku do jakiegokolwiek dorobku punktowego Pepa Guardioli. Dla jednych to dowód na to, że w tamtym czasie liga była bardziej wyrównana, dla innych świadczy to o wyższości Messiego i spółki nad Dream Teamem Cruyffa. Ja skłaniam się ku obu tym tezom. Czytaj więcej

Pewna historia, prawie klasyka gatunku

W sezonie 1961/62 rozegrano siódmą edycję Pucharu Europy Mistrzów Klubowych. Finał w Amsterdamie przez lata uchodził za najlepszy mecz w historii Pucharu Mistrzów, którego kontynuacją jest dzisiejsza Liga Mistrzów UEFA.

Rywalizacja między Realem a Barceloną oraz emocje z tym związane nie są niczym nowym. Zmieniają się tylko piłkarze. Passa Realu w Europie trwała już nieprzerwanie pięć lat. Real był wielki aż w końcu znalazł się ktoś, kto zakończył serię pięciu pucharowych zwycięstw. To była drużyna z Katalonii. Po zdobyciu Pucharu Interkontynentalnego w 1960 roku krótko trwała radość Realu ze zdobycia tytułu. W sezonie 1960/61 Real rozpoczął rozgrywki od drugiej rundy, wylosował Barcelonę i został przez nią wyeliminowany (2:2, 2:1). O awansie Barcelony zadecydowały niezrozumiałe dla nas, współcześnie żyjących, decyzje arbitra. Z punktu widzenia Europy była to sensacja, z punktu widzenia madriditas dość kontrowersyjny powód do smutku, z punktu widzenia Blaugrany niewątpliwy sukces, gdyż została przerwana hegemonia największego z rywali. Czytaj więcej