Teraz czas na ligową goleadę

FC Barcelona vs Rayo Vallecano-1

FC Barcelona ma za sobą spektakularne zwycięstwo nad AC Milanem, które nie tylko dało jej awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, ale też pokazało, że jeszcze „Barca” nie zginęła. Niezachwiana dominacja w lidze oraz optymistyczne nastroje dają przesłanki, by sądzić by niedzielny mecz z Rayo Vallecano będzie spotkaniem z co najmniej podobnym wynikiem, jaki miał miejsce we wtorek na Camp Nou. Przed zawodnikami „Dumy Katalonii” mecze reprezentacyjne, więc zbytnie przemęczanie się nie ma sensu. Należy jednak pamiętać, że popadanie w samouwielbienie potrafi być zgubne.

Pierwsze spotkanie w sezonie 2012/2013 pomiędzy Rayo Vallecano a FC Barceloną zakończyło się wysoką wygraną (0-5) gości z Katalonii. Poprzednie dwa spotkania między tymi zespołami również były jednostronną goleadą, 4-0 na Camp Nou i 0-7 na stadionie Estadio Teresa Rivero. Czy w niedzielę również czeka nas taki pogrom w wykonaniu Kataloczyków?

W obozie gospodarzy panują nieliczne acz znaczące osłabienia spowodowane kontuzjami. Radość wszystkich cules przed meczem z Milanem, kiedy to Xavi dostał „zielone światło” od lekarzy, nie miało granic. Trochę więc smuci informacja, że Generał nie brał udziału w treningu oraz nie zagra w spotkaniu z Rayo. Wszystko to spowodowane niewielkim przeciążeniem mięśnia, którego Xavi nabawił się we wtorkowym meczu. Gorszą jest natomiast informacja o zabiegu artroskopii kolana, której poddał się Puyol. Jak wynika z oświadczeń lekarzy, Kapitan zmagał się z bólem już od końca października. Powrót do pełni sił Puyola lekarze wyliczają na maj, znając jednak jego determinację możemy się spodziewać, że będzie to miało miejsce szybciej.

Odwołanie klubu w sprawie czteromeczowej kary dla Victora Valdesa zostało odrzucone, co oznacza, że zarówno w meczu z Rayo, jak i dwóch następnych, bramki Barcelony strzegł będzie Pinto. 37-letni weteran udowodnił ostatnio, że nie można traktować go jedynie jako najlepiej opłacanego kibica „Dumy Katalonii”. Ma on bowiem na koncie kilka naprawdę udanych wystąpień oraz imponujących parad.

O braku w składzie Puyola, Xaviego i Valdesa, Jordi Roura powiedział- Zawsze brakuje zawodników na takim poziomie, ale ci, którzy ich zastąpią, na pewno zrobią to grając z odpowiednią intensywnością. Nie możemy pozwolić sobie na rozluźnienie.

Jeśli zależy nam by zachować czyste konto, nie możemy liczyć jedynie na bezbłędny mecz w wykonaniu Pinto. Pomoc jego kolegów-defensorów byłaby wskazana. Wspaniałą formą dysponuje ostatnio Jordi Alba, który w meczu z Milanem dwoił się i troił, by tylko zapewnić drużynie awans. Akompaniować by mu mogli Pique i Mascherano, którzy tworzyli niezłą parę we wtorkowym spotkaniu. Pique jest o jedną kartkę do pauzowania, więc bardzo możliwe że w meczu z Rayo zrobi coś, by jak najszybciej wyczyścić konto z żółtymi kartkami.
Co trenerzy Vilanova i Roura zaprezentują w środku pola? Analizując mecz z Milanem, Sergio Busquets powinien zacząć jako piwot, w towarzystwie Andresa Iniesty i Ceska Fabregasa. Na tego ostatniego posypały się ostatnio słowa krytyki, chociaż jego statystyki wciąż są wielce zadowalające. W pięćdziesięciu spotkaniach La Liga, Katalończyk zanotował piętnaście goli i dwadzieścia dwie asysty. Może więc stąd ta krytyka? Zbyt wysoko postawiona poprzeczka w poprzednim roku rzutuje na jedynie dwa strzelone gole i dwie asysty.

Jest pewne, że ujrzymy na boisku Leo Messiego, który będzie chciał pobić kolejne rekordy. Argentyńczyk jest o dwa trafienia od ustrzelenia gola numer 350 w swojej karierze (licząc wszystkie szczeble drabiny, jaką w „Barcy” pokonał Messi). Kto więcej? Tutaj trener Roura będzie miał ciężki orzech do zgryzienia. Czy David Villa udowodnił, że jest rasowym napastnikiem, zasługującym na więcej minut gry? Czy może Na murawę wybiegnie Pedro, który w październikowym meczu z Rayo zanotował asystę? Czy może będzie to Sanchez, który w meczu z Deportivo spisał się bez zarzutu? Jest też oczywiście jeszcze Tello. Wachlarz napastników, którymi dysponują szkoleniowcy „Barcy” jest szeroki. Miejmy nadzieję, że trener doprze wybierze i będziemy mogli oglądać deszcz bramek w wykonaniu zawodników klubu ze stolicy Katalonii.

Rayo Vallecano w rozgrywkach ligowych radzi sobie całkiem nieźle. Zajmują obecnie ósme miejsce w tabeli z łączną sumą czterdziestu jeden punktów. Drużyna Paco Jemeza ma jedynie trzy punkty straty do miejsc zapewniających grę w europejskich pucharach. Przed sezonem zakładali jako cel nadrzędny utrzymanie się w lidze, więc obecna sytuacja jest dla nich motorem napędowym do wygranej. W ostatnich pięciu spotkaniach, Rayo odniosło dwa zwycięstwa, jeden remis i dwie porażki. Swój poprzedni mecz, również rozgrywany z drużyną barcelońską- Espanyolem, Rayo wygrało 2-0.

Od kiedy na ławce trenerskiej zasiada Paco Jemez, Rayo Vallecano rozwija i ulepsza swoją grę, czyniąc ją bardziej dynamiczną i wręcz zuchwałą. W tym sezonie, zespołowi udało się „ustrzelić” trzydzieści sześć goli, gdzie do czołowych goleadorów zaliczają się Francisco Piti z jedenastoma trafieniami i Leo Baptistao z siedmioma bramkami na koncie. Ten ostatni niestety nie będzie grał w spotkaniu na Camp Nou, gdyż pauzuje z powodu uzbieranych żółtych kartek.

Na przedmeczowej konferencji, trener Jemez zapytany o taktykę, jaką zastosuje w meczu z liderem La Liga odpowiedział- Nie pozostaje nam nic innego, jak wyjść jutro na murawę i odebrać piłkę Barcelonie. Musimy starać się grać swoją piłkę i jutro nie będzie wyjątku. Nasza filozofa gry zależy do piłkarzy jakich posiadamy i nie zmienimy swojego stylu gry. Trener jest świadom wielkości przeciwnika i, jak twierdzi jego drużyna musiałaby rozegrać bezbłędne spotkanie, by móc pokonać Barcelonę. Jednak wiara czyni cuda, dlatego też jego piłkarze mają zamiar wyjść jutro na murawę Camp Nou w bojowych nastrojach. Do końca sezonu pozostało jedenaście kolejek, a Rayo walczy o grę w europejskich pucharach.

Przewidywane składy:

Barcelona: Pinto – Alves, Pique, Mascherano, Adriano – Thiago, Busquets, Fabregas – Sanchez, Messi, Iniesta

Rayo: Ruben – Tito, Galvez, Amat, Arbilla – Trashorras, Adrian – Bangoura, Dominguez, Piti – Delibasic

Adam Wielgosiński (BlogFCB.com): W meczu tym liczyć możemy na sporo goli. Rayo to “wesoła” drużyna, strzelająca, a zarazem tracąca sporo goli. Faworyt jest tylko jeden i każdy inny wynik niż zwycięstwo Barcelony będzie zaskoczeniem. Osobiście liczę na to, że duet Vilanova-Roura da odpocząć kluczowym zawodnikom. Za sobą mamy męczące spotkanie z Milanem, po którym Puyol złapał kontuzję. Moim “marzeniem” jest to, aby jutro wystąpił Bartra oraz atak Messi, Villa, Tello. Wynik: 3-1 dla Barcelony.

Mateusz Sierantowicz (DumaKatalonii.pl): Liga Mistrzów swoją drogą, ale nie wolno zapominać o lidze, bo ta nadal nie jest wygrana. Barcelona jest na fali i moim zdaniem powinna sobie bezproblemowo poradzić z taką drużyną jak Rayo Vallecano. Mecz ten jest także dobrą okazją do dania szansy zawodnikom, którzy w ostatnim czasie grali mniej niż reszta.


Fatal error: Uncaught Exception: 12: REST API is deprecated for versions v2.1 and higher (12) thrown in /home/blog/domains/blogfcb.com/public_html/wp-content/plugins/seo-facebook-comments/facebook/base_facebook.php on line 1273