Tour de Euro #15: Gole w ostatnich minutach meczu, dziś do gry wkracza Polska

Drugi dzień na mistrzostwach Europy za nami. Wczoraj zostało rozegrane drugie spotkanie w grupie A oraz obie potyczki w grupie B. Dziś z kolei do gry przystępuje grupa C, w której grają Polacy, a także dwie ekipy z grupy D. Zapraszamy!

Albania – Szwajcaria 0:1
5′ Schaer

Mecz przedstawiano jako starcie dwóch braci grających w różnych drużynach. Taulant i Granit Xhaka nie odegrali jednak pierwszoplanowych ról. Od samego początku spotkanie nie należało do najbardziej emocjonujących. Mimo to już po pięciu minutach prowadzili faworyzowani Szwajcarzy. Dośrodkowanie Shaqiriego z rzutu rożnego i błąd bramkarza Berishy wykorzystał Fabian Schaer. Później obie ekipy skupiły się na grze w środku pola, bardzo rzadko dochodząc pod pole karne rywali. Sytuację goniących Albańczyków skomplikował jeszcze kapitan, Lorik Cana. Doświadczony stoper ujrzał dwie żółte kartki i znacznie szybciej wybrał się pod prysznic.

Po przerwie obraz gry zmienił się niewiele. Dłużej przy piłce utrzymywała się Szwajcaria, Albania czekała z kolei na kontry. Helweci mieli okazje, by postawić kropkę nad “i”, ale pomocną dłoń przeciwnikom podali Seferović oraz Djourou. Pierwszy zmarnował cztery wyborne sytuacje, a drugi swoimi niefrasobliwymi zagraniami stwarzał szansę tegorocznym debiutantom. W samej końcówce niemoc Shaqiriego i spółki mógł wykorzystać rezerwowy Gashi, ale przegrał pojedynek sam na sam z Yannem Sommerem. Ostatecznie niespodzianki nie było i Szwajcarzy sięgnęli po trzy oczka, ale ich gra nie mogła się do końca podobać.

Albania: Berisha – Hysaj, Cana, Mavraj, Agolli – Abrashi, Kukeli, T. Xhaka (62′ Kace) – Roshi (74′ Cikalleshi), Sadiku (82′ Gashi), Lenjani

Szwajcaria: Sommer – Lichtsteiner, Schaer, Djourou, Rodriguez – Behrami, Xhaka, Dzemaili (76′ Frei) – Shaqiri (88′ Fernandes), Seferović, Mehmedi (62′ Embolo)

******************************************************

Walia – Słowacja 2:1
10′ Bale, 81′ Robson-Kanu – 61′ Duda

Ciekawie zapowiadające się starcie w wyrównanej grupie B. Mogło rozpocząć się od mocnego uderzenia. Po 3 minutach mogli, a nawet powinni prowadzić Słowacy. Hamsik zabrał piłkę Bale’owi, położył potem trzech rywali i oddał strzał. Bramkarza uratował Ben Davies, który wybił futbolówkę z linii bramkowej. Po chwilowej przewadze naszych południowych sąsiadów inicjatywę przejęła Walia. Udokumentowała to w 10. minucie, kiedy Gareth Bale świetnie wykonał rzut wolny. Od tego czasu dłużej przy piłce utrzymywała się Słowacja, ale ekipa z Wysp Brytyjskich kontrolowała przebieg gry i nie dała przeciwnikowi rozwinąć skrzydeł.

Początek drugiej części nie zwiastował żadnych zmian. Dopiero roszady przeprowadzone przez Jana Kozaka, trenera Słowacji. Minutę po wejściu na boisku doskonale odnalazł się Ondrej Duda, który pokonał walijskiego bramkarza, wykorzystując rajd i asystę Maka. Od tego momentu obie ekipy wymieniły się ciosami, ale ostateczne słowo należało do Walii. W roli głównej wystąpił kolejny zmiennik – Al Robson-Kanu. Napastnik dziesięć minut przed końcem zapewnił zwycięstwo swojej reprezentacji, choć Bale’a i spółkę uratował jeszcze później słupek. Trzy oczka wędrują na konto zespołu ze smokiem na fladze.

Walia: Ward – Gunter, Chester, A. Williams, Davies, Taylor – Edwards (69′ Ledley), Allen, Ramsey (88′ Richards) – J. Williams (71′ Robson-Kanu), Bale

Słowacja: Kozacik – Pekarik, Skrtel, Durica, Svento – Hrosovsky (60′ Duda), Kucka – Mak, Hamsik, Weiss (83′ Stoch) – Duris (60′ Nemec)

******************************************************

Anglia – Rosja 1:1
73′ Dier – 90+2′ W. Bieriezucki

Spotkanie zapowiadano jako szlagier drugiego dnia mistrzostw. Mieliśmy być świadkami wyrównanej walki, lecz tak też nie było. Anglicy od samego początku przeważali, sprawiając wrażenie zespołu o wiele bardziej poukładanego niż Rosja. Bardzo często gościli na połowie rywali, co chwila stwarzając sobie dogodne sytuacje do otworzenia wyniku. Będąc już pod bramką, podopiecznym Roya Hodgsona brakowało jednak cierpliwości i precyzji przy wykańczaniu akcji. Pierwsza połowa zakończyła się więc bezbramkowym remisem, co można było traktować jako niespodziankę, biorąc pod uwagę bezradność naszych wschodnich sąsiadów.

Początek drugiej części gry należał do piłkarzy Sbornej, którzy odważnie wyszli do przodu, próbując zaskakiwać praktycznie bezrobotnego jak do tej pory Joe Harta. Z czasem wszystko wróciło jednak do wcześniejszej normy i to Synowie Albionu z powrotem przejęli inicjatywę, lecz wciąż nie mogli się przedrzeć przez defensywę zestawioną przez Leonida Słuckiego. Bramkę udało im się zdobyć dopiero po rzucie wolnym. W siedemdziesiątej trzeciej minucie do piłki ustawionej na siedemnastym metrze podszedł Eric Dier i mocnym strzełem pod poprzeczkę pokonał Igora Akinfiejewa. Kiedy wydawało się, że wynik tego meczu już się nie zmieni, w doliczonym czasie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę do bramki Wyspiarzy głową skierował Wasilij Berezustki, zapewniając tym samym swojej drużynie remis.

Anglia: Hart – Rose, Smalling, Cahill, Walker – Sterling (87′ Milner), Dier, Wayne Rooney (77′ Wilshere), Alli, Lallana – Kane

Rosja: Akinfiejew – Smolnikow, Bieriezucki, Ignaszewicz, Szczennikow – Neustaedter (80′ Głuszakow), Gołowin (77′ Szirokow), Kokorin, Smołow (85′ Mamajew), Szatow – Dziuba

******************************************************

Bohater dnia: Wasilij Bierezucki (Rosja)

******************************************************

12.06.2014, godz. 15:00, Turcja – Chorwacja, grupa D

Obie drużyny w kontynentalnym czempionacie wezmą udział po raz trzeci w swojej historii. Co ciekawe, ich debiut miał miejsce dwadzieścia lat temu właśnie w bezpośrednim starciu fazy grupowej. Zwycięsko z tego spotkania wyszła turecka ekipa prowadzona wówczas przez Fatiha Terima. Tego samego szkoleniowca, który po nieudanych dla kraju kwalifikacjach do poprzedniego mundialu po raz trzeci zasiadł za sterami reprezentacji narodowej. Celem postawionym przed nim było zdobycie biletów na Mistrzostwa Europy. Wraz z drużyną udało mu się tego dokonać, zapewniając sobie awans jako najlepsza drużyna z trzeciego miejsca.

Faworytami tego meczu są jednak Chorwaci, dysponujący jedną z najlepszych ezentacji od lat. O jej sile stanowią bowiem piłkarze z czołowych europejskich klubów, tacy jak Mario Mandżukić, Ivan Perisić, Luka Modrić czy Ivan Rakitić. Ten ostatni zmierzy się dzisiaj ze swoim klubowym kolegą – Ardą Turanem. Podopieczni Ante Cacicia przede wszystkim liczą na to, że zajdą dalej niż w 2012 roku, kiedy to mistrzostwa zakończyli już na etapie fazy grupowej, przegrywając w swojej grupie z Hiszpanią i Włochami, czyli późniejszymi finalistami zmagań na polskich i ukraińskich boiskach.

Przewidywane składy:
Turcja: Babacan – Gonul, Topal, Balta, Erkin – Inan, Tufan – Calhanoglu, Ozyakup, Turan – Yilmaz

Chorwacja: Subasić – Srna, Corluka, Vida, Strinić – Rakitić, Modrić, Milan – Brozović, Perisić – Mandzukić

Historia meczów obu drużyn w ME:
- 1996 (faza grupowa) Chorwacja 0:1 Turcja
- 2008 (ćwierćfinał) Chorwacja 1:1 [1:3 w rzutach karnych] Turcja

Nasz typ: Turcja – Chorwacja 1:2

******************************************************

12.06.2014, godz. 18:00, Polska – Irlandia Północna, grupa C

Ostatnie spotkania towarzyskie w wykonaniu naszej reprezentacji nie powinny napawać przesadnym optymizmem. Polacy nie poradzili sobie bowiem nie poradzili sobie z Holendrami oraz Litwinami. Warto jednak pamiętać, że podczas tych spotkań kadra nie grała w swoim najsilniejszym składzie. Dzisiaj powinno być już inaczej. Nie wiadomą jest na chwilę obecną tylko obsada lewej strony pomocy. Kamil Grosicki co prawda podczas ostatniego treningu ćwiczył wraz z resztą grupy, lecz nie wiadomo, czy trener podejmie ryzyko, mając na myśli kolejne mecze turnieju. Jeśli pomocnik Stade de Reims zacznie mecz na ławce rezerwowych, o sile lewej strony pomocy najprawdopodobniej stanowić będzie ktoś z dwójki Sławomir Peszko – Bartosz Kapustka.

Irlandczycy Północni, słynący z bardzo twardej gry, z pewnością nie postawią nam łatwych warunków. Największą gwiazdą tej reprezentacji jest Kyle Lafferty, występujący na co dzień w barwach Birmingham City. Początkowo mówiono, że snajper w pierwszym meczu turnieju może nie zagrać, lecz ten przezwyciężył już uraz pachwiny. Siedem lat temu strzelił bramkę w jak do tej pory ostatnim spotkaniu z Polską, które odbyło się w Chorzowie w ramach eliminacji do mundialu w RPA. Wówczas padł remis, a strzelcem jedynego gola dla biało-czerwonych był Mariusz Lewandowski.

Przewidywane składy:
Polska: Szczęsny – Piszczek, Glik, Pazdan, Jędrzejczyk – Kapustka, Krychowiak, Mączyński, Błaszczykowski – Lewandowski, Milik

Irlandia Północna: McGovern – Evans, McAuley, Cathcart – McLaughlin, McNair, Davis, Norwood, Dallas – Washington, Lafferty

Historia meczów obu drużyn w ME:
Będzie to pierwszy bezpośredni mecz.

Nasz typ: Polska – Irlandia Północna 2:0

******************************************************

12.06.2014, godz. 21:00, Niemcy – Ukraina, grupa C

Pierwszy mecz dla mistrzów świata. Wszyscy uważają Niemców za faworytów grupy oraz jednych z faworytów całego turnieju. Ostatnie mecze pokazują jednak, że z Die Maanschaft można powalczyć i tobić to bardzo skutecznie. W eliminacjach nasi zachodni sąsiedzi mieli problemy, by wygrać swoją grupę, a przed samym turniejem potrafili przegrać ze Słowacją. W dodatku Joachim Loew narzeka na kontuzje kilku ważnych zawodników – jedni nie zagrają we Francji w ogóle, inni mogą przegapić jedan lub dwa mecze. Dobre wejście w imprezę będzie kluczowe, ale zadanie nie będzie łatwe.

Ukraina to bowiem bardzo solidna drużyna. Motorem napędowym są dwa szybcy skrzydłowi, którzy mogą sobie poradzić z każdym rywalem, tym bardziej że boki obrony Niemców należą do najsłabszych ogniw. Poza tym na uwagę zasługuje silna, zgrana defensywa. Ogromna większość zawodników powołanych do kadry występuje w lidze ukraińskiej, stąd może urodzić się pewien problem – na co dzień nie grają bowiem na najwyższym poziomie. Historia pokazała jednak, że nikogo lekceważyć nie można i możemy być pewni dobrego widowiska.

Przewidywane składy:
Niemcy: Neuer – Can, Boateng, Mustafi, Hector – Khedira, Kroos – Goetze, Oezil, Draxler – Mueller

Ukraina: Pyatov – Fedetskiy, Khacheridi, Rakitskiy, Shevchuk – Stepanenko, Garmash, Rotan – Yarmolenko, Zozulya, Konoplyanka

Historia pojedynków obu drużyn w ME:
Będzie to pierwszy bezpośredni mecz.

Nasz typ: Niemcy – Ukraina 3:1