Tour de Euro #33: Gramy o przejście do historii!

To już dzisiaj! Reprezentacja Polski stanie przed historyczną okazją, by dostać się do strefy medalowej mistrzostw Europy. O godzinie 21 rozegrany zostanie pierwszy ćwierćfinał francuskiego turnieju, w którym podopieczni Adama Nawałki zmierzą się z Portugalią.

30.06.2014, godz. 21:00, Polska – Portugalia

Fryzjerzy, piekarze, krawcowe, mechanicy, bezrobotni – wszyscy usiądą dziś przed telewizorami, by dopingować Biało-Czerwonych. Takie spotkania w historii tej dyscypliny w naszym kraju to rzadkość, więc nie jest dziwne, że urastają do rangi święta narodowego. Tegoroczna impreza wreszcie jest dla Polaków udana. Selekcjoner zabrał ze sobą starannie dobraną grupę ludzi, która poza odpowiednim poziomem gwarantuje także dobrą atmosferę, będącą często równie ważnym czynnikiem na tak ważnych turniejach. Do tej pory Polska nie przegrała żadnego spotkania i straciła ledwie jednego gola – w ostatnim starciu ze Szwajcarią. Kadra zjednała sobie wiele cenionych w świecie osobistości, które nie ukrywają swojej sympatii. Piłkarze są bowiem skonsolidowani i tworzą drużynę, a właśnie takim zespołom kibicuje się najczęściej. Kibic woli oglądać kolektyw, nie indywidualności.

Co ważne, dzisiejsze spotkanie z Portugalią wcale nie ma wyraźnego faworyta. Oczywiście to ekipa Cristiano Ronaldo dostaje nieco więcej szans na awans do półfinału, ale odwrotny rezultat nikogo nie zdziwi. Tym bardziej że Portugalczycy nie prezentują najlepszego futbolu. Przez grupę się prześlizgnęli, notując trzy remisy z Islandią, Austrią oraz Węgrami, a w 1/8 finału dopiero w końcówce dogrywki zapewnili sobie zwycięstwo z Chorwacją. Największym problemem tej reprezentacji jest zbyt duże uzależnienie od swoich najważniejszych zawodników – Ronaldo i Naniego, którym dodatkowo nie najlepiej układa się wzajemna współpraca. Wydaje się więc, że kluczową rolę odegrają dzisiaj formacje defensywne, które nie będą mogły popełnić błędu. Choć największe strzelby obu ekip – Lewandowski i Ronaldo – nie grają wybitnego turnieju, wystarczy chwila nieuwagi i wolnej przestrzeni, by wykorzystali to z korzyścią dla swojej kadry.

Na mistrzostwach Europy Polska z Portugalią jeszcze nigdy ze sobą nie grały. Polacy mierzyli się jednak z zespołem prowadzonym przez Fernando Santosa. Cztery lata temu z prowadzoną przez niego Grecją nasi reprezentanci zremisowali 1:1. Jeśli chodzi zaś o potyczki obu ekip, najchętniej wspominaną jest ta sprzed 10 lat, gdy w Chorzowie gospodarze wygrali 2:1 po dwóch bramkach Euzebiusza Smolarka. Podobne rozstrzygnięcie przyjmiemy dziś z ogromną przyjemnością. Pytanie tylko, kto wcieli się w rolę Ebiego. Wspomnienia z tego pamiętnego spotkania poniżej.

Przewidywane składy:
Polska: Fabiański – Piszczek, Glik, Pazdan, Jędrzejczyk – Błaszczykowski, Krychowiak, Mączyński, Grosicki – Milik, Lewandowski

Portugalia: Patricio – Cedric, Pepe, Fonte, Guerreiro – Mario, W. Carvalho, Moutinho, A. Silva – Nani, Ronaldo

Historia meczów obu drużyn w ME:
Będzie to pierwsze bezpośrednie starcie.

Nasz typ: Polska – Portugalia 2:1