Tour de Euro #43: Podsumowanie turnieju

Tydzień temu poznaliśmy nowego mistrza Europy. Emocje po francuskim turnieju opadają, my zaś postanowiliśmy zebrać najważniejsze momenty z nim związane i stworzyć z nich alfabet. Zapraszamy!

A jak Anglia
Wyspiarze przez kwalifikacje do turnieju przemknęli jak burza, ani razu nie tracąc punktów. Wśród wielu zrodziło więc to nadzieję na zadowalający rezultat w samym turnieju. Synowie Albionu tymczem standardowo już zawiedli. Francję musieli opuścić jeszcze w czerwcu, gdy w kompromitujący dla siebie sposób odpadli na etapie 1/8 finału. Posadą za to przypłacił Roy Hodgson.

B jak Beyonce
Zrezygnować z koncertu tej wokalistki musiał jeden z walijskich defensorów, Neil Taylor. Chciał sprawić swojej żonie urodzinowy prezent, lecz nie przewidział, że wraz ze swoimi reprezentacyjnymi kolegami w tym terminie jeszcze będzie przebywać we Francji. Wyspiarze dotarli bowiem aż do półfinału, gdzie ulegli Portugalczykom.

C jak Cristiano Ronaldo
Choć cały turniej był w jego wykonaniu bardzo przeciętny, to i tak po niedzielnym finale najwięcej mówiło się właśnie o nim. Ronaldo w końcu był w stanie sięgnąć po złoto z reprezentacją, co było jego największym marzeniem oraz obsesją. Mimo że nie on był decydujący, należy oddać mu to, że potrafił kierować grupą złożoną z tylu młodych, niedoświadczonych graczy. Chyba już wiemy, kto zgarnie Złotą Piłkę.

D jak defensywa
Podczas minionego turnieju w większości z drużyn odgrywała kluczową rolę. Średnio padało bowiem 2,12 bramki na mecz, co w porównaniu z poprzednimi edycjami jest bardzo słabym wynikiem. Pod tym względem gorzej było tylko w trakcie czempionatu rozgrywanego na angielskich boiskach w 1996 roku – przeciętna wyniosła 2,04.

E jak Eder
Niespodziewany bohater wielkiego finału. Pod nieobecność kontuzjowanego Ronaldo to on wziął na siebie odpowiedzialność i strzałem z dystansu dał Portugalii złoto.

F jak finanse
Wiadomo już od dawna, że piłka nożna oprócz emocji generuje także wielkie pieniądze. UEFA całkowity zysk z minionej imprezy oszacowała sobie na rekordową sumę 830 milionów euro. Jest to wynik aż o 34 procent lepszy w prównaniu do tego sprzed czterech lat, kiedy to najlepsi piłkarze kontynentu mierzyli się ze sobą na polskich i ukraińskich boiskach. Wyższy dochód jest przede wszystkim zasługą reformy, rozszerzającej turniej do 24 drużyn.

G jak Griezmann
Pierwszy mecz okazał się być dla niego sporym rozczarowaniem. Później jednak wzniósł się na wyżyny swoich możliwości, wprowadzając drużynę narodową do finału. Zanotował sześć bramek i dwie asyty, dzięki czemu w walce o tytuł dla króla strzelców pozostawił wszystkich konkurentów w tyle. Co więcej, został wybrany najlepszym zawodnikiem całego turnieju.

H jak Huh
Albo po prostu wydawany przez islandzkich kibiców okrzyk, któremu towarzyszy klaśnięcie. Swoja reprezentację w taki sposób wspierali od samego początku mistrzostw, wzbudzając przy tym podziw całego piłkarskiego świata. Wikingowie niesieni tak fantastycznym dopingiem, mimo że debiutowali na wielkiej imprezie, dotarli aż do ćwierćfinału.

I jak Ibrahimović
Szwecja z turniejem pożegnała się już po fazie grupowej, gromadząc na swoje konto zaledwie jeden punkt. Wiele słów krytki po tym niepowodzeniu posypało się na głowę kapitana zespołu, który w ciągu trzech meczów na bramkę rywali oddał tylko jeden, w dodatku niegroźny, celny strzał. Zgodnie z tym, co zapowiadał wcześniej, teraz skupi się tylko na występach w klubie.

J jak Joachim Loew
Niemiecki szkoleniowiec już kilkukrotnie został przyłapany na dłubaniu w nosie. Tym razem przeszedł jednak samego siebie. W trakcie jednego ze spotkań fazy grupowej włożył sobie rękę w spodnie, a po chwili sprawdził jej zapach. Mimo że za zaistniałą sytuację na konferencji prasowej przeprosił, kilkanaście dni później znowu zrobiło się o nim głośno. Jogi swoją dłoń nakierował na pachę, po czym… Tak, zgadliście.

K jak Kiraly
Węgier został najstarszym zawodnikiem, jaki kiedykolwiek wystąpił w Mistrzostwach Europy. Kiedy stanął między słupkami w spotkaniu 1/8 finału przeciwko Belgom, miał na karku 40 lat i 86 dni. Tak jak praktycznie nieprzerwanie od kilkunastu sezonów, wtedy także towarzyszyły mu szare materiałowe spodnie. Jak sam podkreślał, idealnie pasują do tego, co robi.

L jak Lewandowski
Opinie na temat tego, czy kapitan naszej reprezentacji pomógł drużynie w stu procentach, są podzielone. Jedni uważają, że jego głównym zadaniem jest strzelanie bramek, inni z kolei, że w kadrze musi się skupić także na tworzeniu przestrzeni partnerom. O ile z tym pierwszym najlepiej nie było, o tyle w grze wzajemnej z kolegami wyglądało to na ogół dobrze. Należy pamiętać także, że snajper Bayernu był najbardziej eksploatowanym zawodnikiem w składzie i przyjechał na Euro niedługo po wyczerpującym sezonie. Tak jak u kilku innych wielkich gwiazd, widać było po nim zmęczenie.

M jak Marciniak
Szymon Marciniak, jedyny polski arbiter w stawce sędziów, pokazał się z bardzo dobrej strony podczas spotkań, które prowadził. Na wielkim turnieju nie mieliśmy w tej roli rodaka od bardzo dawna, ale wydaje się, że kolejne powołania dla niego to tylko formalność. W jego poczynaniach widać było to, co zazwyczaj – doskonałe podejście do zawodników oraz jasne, przejrzyste decyzje. Polak był także sędzią technicznym m. in. w półfinale, co również podkreśla docenienie go ze strony UEFA.

N jak nowy format rozgrywek
Zwolenników powiększenia grona zespołów z 16 do 24 było przed turniejem zdecydowanie mniej niż przeciwników, a po zakończeniu imprezy ta różnica prawdopodobnie się jeszcze zwiększyła. Na Euro pojechało więcej reprezentacji, które do tej pory mogło przeżywać podobne emocje w fotelach przed telewizorem, a to nie do końca sprzyjało poziomowi. Kilka drużyn skazywanych z góry na klęskę pokazało się z bardzo pozytywnej strony, ale mimo wszystko reformę można określić mianem nieudanej.

O jak ostrożność
To, co wydarzyło się we Francji w listopadzie zeszłego roku i dzieje się ostatnio na całym świecie bardzo często, spowodowało, że podczas Euro służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo pracowały z jeszcze większym natężeniem. Na szczęście, poza kilkoma incydentami związanymi z starciami grup kibicowskich i wniesieniem rac na trybuny, obyło się bez groźniejszych zdarzeń. Niestety już cztery dni po wielkim finale koszmar do Francji powrócił…

P jak Portugalia
Nie mogło zabraknąć mistrzów. Portugalia nie grała najładniejszej piłki na mistrzostwach, ale była skuteczna. Przez grupę przeszła ledwo, wyrywając punkt w decydującym meczu z Węgrami, ale później grała futbol wyrachowany, który dał ostatecznie sukces. Na cztery mecze w fazie pucharowej do rozstrzygnięcia potrzebne były dogrywki (w jednym przypadku nawet karne), ale za każdym razem udało się wyjść obronną ręką. Mało kto liczył na to, że kadra dowodzona przez Cristiano Ronaldo sięgnie po złoto.

R jak rodzina
Pierwszy raz w historii kontynentalnego czempionatu przeciwko sobie stanęli bracia. Granit, reprezentujący barwy Szwajcarii, a także Taulant Xhaka, który wybrał grę w zespole Albanii. Spotkanie lepiej wspominać będzie pierwszy z nich, ponieważ to własnie piłkarze spod znaku białego krzyża zgarnęli wówczas trzy punkty.

S jak Szczęsny
Największy pechowiec z reprezentacji Polski, którzy wybrali się na turniej. Po raz drugi z rzędu wziął udział w jednym spotkaniu i na tym skończył się jego udział w europejskim czempionacie. Cztery lata temu wyeliminowała go czerwona kartka w pierwszym występie, tym razem przyczyną był odniesiony uraz po jednym ze starć z piłkarzem Irlandii Północnej. Na szczęście jego zmiennik, Łukasz Fabiański, był w bardzo dobrej formie.

T jak Trójkolorowi
Gospodarze byli faworytami według wielu ekspertów. Przez cały turniej nie pokazali jednak pełni swojego potencjału, wielokrotnie ratując się rzutem na taśmę. Najlepszy mecz rozegrali w półfinale, pokonując Niemców, ale później zabrakło im siły w finale. W wielu fragmentach Francuzi ustępowali rywalom pod względem fizycznym i ostatecznie nie dotrwali do serii rzutów karnych. Tym razem nie udało się wygrać kolejnej wielkiej imprezy w domu.

U jak Ukraina
Obok Austrii i Rosji prawdopodobnie największy przegrany turnieju. Przed jego rozpoczęciem Ukraińcy nastawiali się na ostatnie starcie w grupie, z Polską, które miało zdecydować o drugim miejscu w grupie. Tymczasem spotkanie to było o pietruszkę. Podopieczni Michaiła Fomienki prezentowali się na boisku bardzo słabo i zajęli w grupie ostatnie miejsce. Nie najlepiej było także w szatni, a atmosfera to dzisiaj jeden z najważniejszych czynników.

W jak Wilmots
Selekcjoner reprezentacji Belgii może czuć się jednym z największych przegranych. Jego podopieczni byli stawiani w gronie wielkich faworytów, a tymczasem odpadli w ćwierćfinale z rewelacyjną Walią. Eden Hazard i spółka nie zaprezentowali pełni swojego potencjału i pod względem taktycznym byli bardzo źle prowadzeni. W akcjach wielokrotnie brakowało chemii i zrozumienia, co przekładało się na niedokładność i marnowanie dobrych okazji. W najlepszej dyspozycji nie były także największe gwiazdy. Po takim rozczarowywującym turnieju z posadą pożegnał się trener, który otrzymał niemałą odprawę.

Z jak Zaza
Jeden z największych antybohaterów ostatniego miesiąca. Podczas ćwierćfinałowego meczu z Niemcami na murawie zameldował się w ostatnich minutach dogrywki, po czym wziął udział w konkursie jedenastek. Tutaj skradł całe show. W drodze do piłki, jak nikt wcześniej drobnił kroki, w ostateczności posyłając piłkę wysoko ponad bramką.