Turan, Arda Turan

Oficjalnie możemy już potwierdzić – Arda Turan podpisał 5-letni kontrakt z FC Barceloną i od stycznia 2016 r. zadebiutuje w barwach Dumy Katalonii. Nieco ponad miesiąc od wygrania Ligi Mistrzów i zakończenia sezonu 14/15, Barcelona dokonała już dwóch, przynajmniej w teorii i na papierze, dobrych transferów. Naturalnie z ich oceną wstrzymać należy się do końca kolejnych rozgrywek, niemniej tak Vidal jak i Turan mogą okazać się kluczowymi wzmocnieniami w kontekście próby obrony zdobytego trypletu.

Dosłownie dwa tygodnie temu kończyłem pisać felieton dla magazynu Barca Flash, w którym analizowałem sytuację linii pomocy Barcelony, która ewidentnie potrzebuje wzmocnienia. Wyrokowałem, że idealnym wzmocnieniem dla Azulgrany byłby Marco Verratti z PSG. Dzisiaj, z nieukrywaną satysfakcją, mogę powiedzieć: cieszę się, że transfer Włocha nie doszedł do skutku. Zamiast Verrattiego do Katalonii przybył wszystkim dobrze znany Arda Turan z Atletico Madryt.

Turek, znany z bujnej brody i okazjonalnego rzucania butem w sędziego, dał się poznać w zespole ubiegłorocznego mistrza Hiszpanii, jako zawodnik bardzo uniwersalny. Arda z powodzeniem może grać zarówno w linii pomocy (jako środkowy lub ofensywny pomocnik), jak również w linii ataku (na skrzydle czy jako klasyczna dziesiątka). Siła, technika, charakter – tymi trzema słowami można by opisać tureckiego zawodnika.

Do Hiszpanii Turan przybył przed sezonem 2011/2012. W ciągu czterech sezonów udało mu się zdobyć pięć trofeów:

  • Liga Europy
  • Mistrzostwo Hiszpanii
  • Puchar Króla
  • Superpuchar Hiszpanii
  • Superpuchar Europy

Do tego można dodać także udział w finale Ligi Mistrzów w sezonie 2013/14. Transfer Ardy zbiegł się z czasem z przyjściem do Atletico Diego Simeone. Turek od razu stał się wzorowym żołnierzem w kadrze Cholo, który jednak wyróżniał się na tle innych kolegów nieszablonowymi zagraniami, błyskotliwymi sztuczkami i niekonwencjonalnymi zagraniami.

Z pewnością atutem Turka jest znajomość ligi hiszpańskiej. Pamiętać trzeba o tym, że Arda będzie mógł zagrać w barwach Barcy dopiero w styczniu 2016 r., ale przez najbliższe pół roku może z powodzeniem trenować razem z drużyną – chyba że zostanie wypożyczony – i może się okazać podobnym wzmocnieniem, jak Luis Suarez, który przez pierwszą część sezonu był poza grą z racji zawieszenia, ale na wiosnę był decydującym zawodnikiem, czy to w meczu z Realem Madryt, czy z PSG i Manchesterem City w Lidze Mistrzów.

Transfer Ardy wpisuje się także w szerszą filozofię futbolu Luisa Enrique. Znamiennym jest, że podobnie jak Rakitić, Turek nie jest zawodnikiem, który lubuje się w długim i cierpliwym rozgrywaniu piłki – to raczej pomocnik typu box to box. Jeżeli sprawdzą się prognozy i przewidywania i Turan zastąpi w pierwszym składzie Iniestę, a sama drużyna przejdzie na ustawienie 4-2-3-1 z Messim na dziesiątce (choć to mało prawdopodobne), to Barcelona niemal całkowicie odejdzie od swojego stylu opartego na possesion, ale jak pokazał miniony sezon, nie musi być to złe rozwiązanie.

Luis Enrique kroczy jasną ścieżką, gdzie na pierwszym miejscu liczy się wynik, a nie sam styl. To również kolejny transfer zawodnika na już, a nie na przyszłość. Arda kosztował 34 mln euro, w chwili debiutu będzie miał 29 lat. To zawodnik w pełni ukształtowany, który przychodzi do Katalonii w jednym celu – zdobywać trofea teraz i zaraz. Ewidentnie Enrique chce wykorzystać potencjał w obecnej kadrze, która nieuchronnie staje się coraz mniej hiszpańska – Pique, Alba, Busquets w pierwszym składzie – i mniej zależna od liczby wychowanków – znowu Pique, Alba, Busquets oraz Messi. To drużyna ewoluująca w międzynarodową plejadę gwiazd – Alves, Rakitić, Turan, Neymar, Suarez, Messi – acz z jasnym sposobem gry, który siłą rzeczy musiał się zmienić po odejściu Pepa Guardioli.

Na ocenę tego transferu przyjdzie z pewnością odpowiednia pora, wszak nie ma pewności, że Turek na pewno zostanie na Camp Nou, ponieważ obecna kampania wyborcza komplikuje sytuację. Niemniej jednak transfer Ardy Turana uważam za bardzo dobre posunięcie. Chciał go Enrique, więc ma określoną wizję zespołu. To kolejny zawodnik, który na boisku poświęca się dla drużyny i walczy o każdą piłkę i każdy centymetr boiska.Takich zawodników w Barcelonie w ostatnich latach brakowało, szczególnie w lini pomocy.

Wydaje się, że na tem moment kadra Barcelony na sezon 2015/16 jest zamknięta. Wraz z transferami Vidala i Turana oraz dojściem do pełnej sprawności Vermaelena, spokojnego okresu przygotowawczego dla Douglasa, odpoczynku dla kluczowych zawodników, sytuacja przed inauguracją sezonu jest wielce obiecująca.

Arda fichado!

źródło grafiki: https://twitter.com/sandraD10S/status/618382652828184576/photo/1