W pogoni za nadzieją, FC Barcelona-Granada CF- zapowiedź meczu

Już dziś FC Barcelona zmierzy się z Granadą, a zadaniem podopiecznych Pepa Guardioli będzie ponowne wywarcie presji na Realu Madryt. W poprzednim spotkaniu Duma Katalonii wygrała pojedynek na trudnym terenie w Sewilli, a rywale ze stolicy Hiszpanii zremisowali na Bernabéu z Málagą tracąc gola w doliczonym czasie gry. Teraz przewaga zespołu José Mourinho stopniała do ośmiu punktów, dzięki czemu madridistas mogą czuć powoli oddech Barçy na swoich karkach, a Katalończycy mają dodatkowy powód w to aby wierzyć, że remontada jest możliwa. Pora postawić kolejny krok w kierunku wyrwania Madrytowi tytułu mistrzowskiego.

A krok ten nie powinien należeć do najtrudniejszych, jako że Barcelonie przyjdzie się dziś mierzyć z jednym ze słabszych zespołów grających obecnie w Primera División. Granada znajduje się na 15. miejscu w ligowej tabeli, a od strefy spadkowej dzieli ją tylko pięć punktów. Sytuacja Andaluzyjczyków może jednak zmienić się na gorsze po wizycie na Camp Nou, na którym FC Barcelona jest bardzo niegościnna i jeszcze ani razu nie pozwoliła wywieźć gościom kompletu punktów.

W ostatnim spotkaniu najbliższy rywal Katalończyków wygrał na własnym boisku 1-2 ze Sportingiem Gijón, który tego sezonu nie może zaliczyć do udanych i znajduje się w strefie spadkowej będąc lepszym jedynie od Zaragozy. Strzelcami bramek dla Granady byli w tym meczu Marting i Siqueira, jednak ten pierwszy nie wystąpi w meczu z Blaugraną ze względu na czerwoną kartkę jaką otrzymał od sędziego pod koniec spotkania. Na wyjazdach Granada nie radzi sobie jednak już tak dobrze. Zespół Abela Resino przegrał aż 10 spotkań na boiskach rywala, a wygrał zaledwie trzy. Ostatnie zwycięstwo wyjazdowe Granada zanotowała w 21. kolejce w meczu z Betisem Sewilla (1-2).

Przeciwko Granadzie przemawia również plaga kontuzji jaka dotknęła ten zespół. Z powodu urazów w meczu z Barceloną nie wystąpią Jaime Romero, Fran Rico, Diakhate, Roberto i Yebda. W kadrze na mecz nie znalazł się także Martins, który został zawieszony za obejrzenie wspomnianej czerwonej kartki w meczu ze Sportingiem Gijón.

W Barcelonie natomiast sytuacja z kontuzjami zaczyna wyglądać powoli coraz lepiej. Do treningów z zespołem powraca nareszcie Ibrahim Afellay, a rekonwalescencja Davida Villi przebiega zgodnie z planem. W treningu z resztą drużyny uczestniczył Éric Abidal, ale z oczywistych względów nie wystąpi on w najbliższym spotkaniu. W miejsce brakujących zawodników Guardiola powołał Marca Muniesę i Cristiana Tello z Barçy B i bardzo prawdopodobne, że przynajmniej jeden z nich zagra w tym meczu trochę dłużej ze względu na dosyć niską klasę naszego przeciwnika.

Pep Guardiola po meczu z Sevillą powtórzył raz jeszcze, że Liga została już przegrana, jednak inaczej twierdzą jego zawodnicy. Jeśli míster chciał w ten sposób wywołać w nich dodatkowy bodziec motywujący, to znakomicie mu się to udało – piłkarze zapowiadają walkę do końca i nawet nie myślą o odpuszczeniu choćby jednego meczu. Każde kolejne zwycięstwo będzie na wagę złota, a jeśli dziś Barcelona wygra, to przewaga Madrytu zmaleje do pięciu punktów, przez co Królewscy będą grać pod jeszcze większą presją.

Do końca sezonu pozostało jeszcze dobre kilka kolejek, jednak zawodnicy Guardioli nie mogą pozwolić sobie na marnowanie czasu i punktów. Nawet gdbybyśmy w tym meczu nie mieli nic do stracenia, nikt nie wyobraża sobie innego rezultatu niż zwycięstwo nad Granadą, nie w sytuacji, kiedy dogonienie Madrytu jest niemal na wyciągnięcie ręki. Do boju Barço!

Radosław Zaborek (DumaKatalonii.pl): Barcelona jest na fali wznoszącej. Takie wyjazdowe mecze jak ten z Sevillą czy Atletico, utwierdzają tylko w tym, że piłkarze Pepa Guardioli nie złożyli jeszcze broni, a wypowiedzi mistera z konferencji prasowych są zasłoną dymną. Nie biorę pod uwagę innego możliwego wyniku jak zwycięstwo Dumy Katalonii nad Granadą. Czynnikiem motywacyjnym dla zespołu może być ostatni remis Realu, który przedłuża nadzieję na końcowy triumf w La Liga. Poza tym, plusem dla nas jest Camp Nou – absolutna twierdza w tym sezonie. Przewiduję spokojne zwycięstwo 4-0.

Źródło: Własne/DumaKatalonii.pl