Walka o szczyt – zapowiedź meczu z Atletico Madryt

Sezon ligowy rozkręcił się na dobre, a przed nami starcie wyczekiwane od miesięcy. Będziemy świadkami walki o fotel lidera, meczu, w którym nikt nie odstawi nogi, by odnieść końcowy sukces. Tutaj podział punktów nie interesuje nikogo. Na pierwszy rzut oka faworytem wydaje się być Barcelona, ale niektóre z aspektów przemawiają za Atletico. Pierwszy gwizdek sędziego Undiano Mallenco usłyszymy już o godzinie 16:00. 

Atletico Madryt każdy z ostatnich trzech sezonów kończyło w pierwszej trójce ligowych zmagań. W tym roku również zapowiada się na to, że podopieczni Diego Simeone będą mogli cieszyć się z kolejnego, ósmego w historii klubu, miejsca na podium Primera Division. Kwestią do rozstrzygnięcia pozostaje natomiast to, na jakim jego stopniu w ostateczności staną. W obecnie trwającej kampanii stołeczna drużyna spisuje się bowiem na miarę oczekiwań i pewnie przesiaduje na drugim miejscu z zebranymi, jak do tej pory, czterdziestoma ośmioma oczkami na koncie. Dokładnie tyle samo punktów zgromadziła liderująca Barcelona, jednak ją w lutym czeka jeszcze jedno zaległe spotkanie ze Sportinigiem Gijon.

Jednym z największych atutów madryckiej drużyny jest niewątpliwe defenwywa, w tym sezonie sprawiająca wrażenie praktycznie nie do przejścia. Rojiblancos w ciągu dwudziestu jeden ligowych spotkań stracili bowiem zaledwie osiem bramek. Wszystko to za sprawą grupy środkowych obrońców – Diego Godina i Jose Gimeneza, czasem ustępującego miejsca w pierwszym składzie dla Stefana Savicia, a także wspierających ich po bokach Filipe Luisa oraz Juanfrana. Nie można nie dostrzec także dobrej dyspozycji ich kolegi z tyłu, Słoweńca Jana Oblaka, który może poszczycić się już czternastoma spotkaniami bez wpuszczonego gola. Zazdrości mu pewnie wiele kolegów po fachu, ponieważ w tym sezonie żaden z występujących na europejskich boiskach nie ma tak znakomitych statystyk.

Jednak nie wszystko jest tak kolorowe, jak mogłoby się wydawać. Ostatnie spotkania w wykonaniu ekipy z Vincente Calderon budzą wśród kibiców niepokój, ponieważ żadnego z ostatnich trzech nie potrafiła wyjść ona zwycięsko. Atletico w poprzedniej kolejce ligowej, mimo wielu dogodnych szans, nie potrafiło sprostać Sevilli, bezbramkowo z nią remisując. Los Colchoneros taki sam wynik odnieśli w starciu z Celtą Vigo w ćwierćfinałowym spotkaniu Pucharu Króla. Najgorsze przyszło natomiast w rewanżu, gdy madrytczycy właśnie z ekipą z Galicji przegrali 2:3 i musieli pożegnać się z marzeniami o półfinale, drugi raz z rzędu odpadając na tej fazie rozgrywek. Została im więc gra już tylko na dwóch frontach.

W ostatnich dniach wcale nie lepiej prezentowała się gra Barcelony. Co prawda podopieczni Luisa Enrique w żadnym z trzech minionych spotkań nie odnieśli porażki (ba, nawet nie przegrali), jednak styl w jakim się prezentowali pozostawiał wiele do życzenia.Na szczęscie zawsze z odsieczą przychodziło tridente Messi-Suarez-Neymar. Wystarczy tylko wspomnieć, że południowoamerykańskia trójka w tym sezonie ustrzeliła już łącznie siedemdziesiąt jeden bramek, z czego szesnaście właśnie w tym miesiąc – styczniu, który należy do jednych z najbardziej wymagających w całym sezonie.

Co ciekawe, Barcelona prowadzona przez Luisa Enrique z Atletico Madryt mierzyła się już pięciokrotnie i za każdym razem z tych potyczek wychodziła zwycięsko. Najbardziej w pamięć kibiców napewno zapadło spotkanie, które odbyło się w maju zeszłego roku. Tamtego popołudnia Blaugrana na stadionie rywali triumfowała po bardzo trudnym boju, zapewniając sobie triumf w rozgrywkach ligowych na jedną kolejkę przed końcem. Podobnie jak i w tamtym spotkaniu, dzisiaj o zwycięstwo będzie równie trudno, ale jeśli zespół od początku do końca meczu będzie w stu procentach skupiony i zmoobilizowany do walki, to wszystko powinno pójść zgodnie z planem. Z pewnością nikogo nie trzeba dodatkowo mobiliozwać, gdyż ewentualna wygrana kataloński zespół w znacznym stopniu przybliży do ligowego mistrzostwa.

30.01.2016, godz. 16:00, Camp Nou 
22. kolejka La Liga
FC Barcelona – Atletico Madryt

Przewidywane składy: 
FC Barcelona: Claudio Bravo – Dani Alves, Gerard Pique, Javier Mascherano, Jordi Alba – Ivan Rakitić, Sergio Busquets, Andres Iniesta – Lionel Messi, Luis Suarez, Neymar

Atletico Madryt: Jan Oblak – Juanfran, Jose Gimenez, Diego Godin, Filipe Luis – Saul Niguez, Augusto Fernandez, Gabi, Koke – Yannick Carrasco, Antoine Griezmann

Opinie redaktorów: 
Aleksandra Jesionek (DumaKatalonii.pl): Przed FC Barceloną spotkanie na szczycie tabeli ligowej – z Atlético, które ma na swoim kocie taki sam dorobek punktowy, co Katalończycy i jest ich bezpośrednim rywalem w walce o tytuł mistrzowski. Z powodu anginy Luis Enrique nie może być pewnym występu kilku swoich podstawowych zawodników. Jednak atutem Katalończyków na pewno będzie fakt, że spotkanie będzie rozgrywane na Camp Nou i zawodnicy z pewnością będą chcieli to wykorzystać. Nie będzie to łatwe spotkanie dla żadnej ze stron, ale miejmy nadzieję, że zakończy się szczęśliwie dla Barçy, która po jego zakończeniu samodzielnie stanie na czele tabeli ligowej.

Tomasz Tybuś (BlogFCB.com): Forma prezentowana w ostatnich meczach przez Barcelonę i Atletico nie powala. Faworytem jednak wydaje się być Blaugrana. Mimo słabszej dyspozycji podopieczni Luisa Enrique potrafili pokonać Malagę i rozprawić się z Athletikiem w Pucharze Króla. Ważna z pewnością będzie postawa obrony, która ma coś do udowodnienia po poprzednich spotkaniach. Jeśli Barcelonie uda się otworzyć wynik meczu, zwycięstwo nie powinno wymknąć im się z rąk. Już pierwsza połowa może okazać się kluczowa. Choć spotkanie będzie pewnie ekstremalnie trudne, to obstawiam, iż Duma Katalonii sprosta zadaniu i pokona rywala. Mój typ to 2:1.