Xavi Hernandez żywą legendą Barcelony

Xavi Hernandez znalazł się na liście powołanych na mecz w Pucharze Króla z Getafe i czwartkowego wieczora może rozegrać swój 700 występ. Jeśli nie zrobi tego w meczu z Azulones, to na pewno dokona tego w niedzielę przeciwko Levante. Inteligencja, talent taktyczny i wykwintna technika spowodowały, że Hiszpan jest żywą legendą Barcelony. Trzeba zaznaczyć, że dzięki temu wyczynowi wyprzedzi Ryana Giggsa. 

Piłkarz zadebiutował 18 sierpnia 1998 roku w meczu przeciwko Mallorce i strzelił wtedy jedną bramkę. Przez 16 sezonów w barwach Blaugrany zdobył aż 22 tytuły. Leo Messi nie raz zaznaczał, że bez Xaviego nic by nie osiągnął. Za swoją długoletnią grę piłkarz zasługuje co najmniej na jedną Złotą Piłkę.

W rozmowie z Mundo Deportivo Xavi wypowiedział się na różne tematy. Począwszy od trenerów, a kończąc na wspomnieniach. Oto najciekawsze fragmenty:

Najgorsze wspomnienie: -Choroba Tito i Abidala, w takich sytuacjach chodzi o coś innego niż tylko o sam futbol. Chodzi o ludzkie życie.

Najlepsze spotkanie: -Wygrana z Realem 6:2 na Bernabeu i 5:0 na Camp Nou.

Najmilszy komplement: – W meczu Ligi Mistrzów przy stanie 3:1, Rooney powiedział mi, że już wygraliśmy.

Źródło: MD