Zapowiedź 10. kolejki La Liga

La Liga nie zwalnia i serwuje nam dziesiątą rundę rozgrywek. Tym razem nie doświadczymy gorących derbów czy hiszpańskich klasyków, ale fani i tak nie powinni się nudzić. Ciekawie powinno być na Wyspach Kanaryjskich, gdzie Las Palmas stoczy bój z Celtą o pozostanie w kontakcie z drużynami zajmującymi miejsca premiujące awansem do europejskich pucharów. Faworytów czekają w teorii łatwiejsze wyzwania – Barcelona ugości Granadę, Atletico podejmie Malagę, a Real zagra na wyjeździe z Alaves. Zapraszamy na zapowiedź!

Piątek, 28.10.2016, godzina 20:45
Leganes – Sociedad

Powtarzamy to jak mantrę, ale nic pod tym względem się nie zmienia – Leganes słabo spisuje się przed własną publicznością. Beniaminek ze swojego 10-punktowego dorobku tylko jedno oczko ugrał na Butarque i pod tym względem jest najsłabszy w całej lidze. Podopieczni Asiera Garitano liczą w końcu na przełamanie, bo bez zwycięstw na własnym obiekcie z nie najmocniejszymi rywalami może być trudno o udaną walkę o utrzymanie.

Zadanie może być dzisiaj o tyle łatwiejsze, że Baskowie to z kolei jedna z najgorszych drużyn, jeśli chodzi o grę w delegacjach. Po zwycięstwie na stadionie Osasuny przyszły trzy kolejne porażki, choć były wśród nich mecze na trudnych obiektach Villarrealu i Athleticu. Swoich szans podopieczni Eusebio upatrują na pewno w rosnącej ogólnej formie, która pozwoliła im zadomowić się w górnej połowie tabeli. Coraz lepiej wygląda gra ofensywna, która na początku sezonu nie była na odpowiednim poziomie, a jest na papierze najmocniejszym punktem drużyny.

Nasz typ: 1:2


Sobota, 29.10.2016, godzina 13:00
Sporting – Sevilla

Nic już nie pozostało z dobrego początku sezonu w wykonaniu Sportingu. Obecnie ekipa z El Molinon znajduje się w strefie spadkowej i z meczu na mecz jej gra wygląda coraz mniej efektywnie. Abelardo musi coś z tym fantem zrobić jak najszybciej, bo w przeciwnym razie jego przyszłość może nie wiązać się z Asturią.

Najbliższy przeciwnik jest jednak w gazie i trudno mu będzie odebrać jakiekolwiek punkty. Po bardzo ważnej wygranej z Atletico w zeszły weekend, Sevilla awansowała na drugie miejsce w tabeli. Jorge Sampaoli znalazł już chyba odpowiednie ustawienie swojego zespołu i wdrożył do niego wszystko, co posiada najlepszego w swoim warsztacie, co imponowało, gdy prowadził reprezentację Chile.

Nasz typ: 0:2


Sobota, 29.10.2016, godzina 16:15
Alaves – Real

Trzy mecze trwa już niekorzystna passa kolejnego beniaminka dotycząca meczów bez wygranej. Mauricio Pellegrino ma ostatnio problemy kadrowe ze względu na kontuzje, co z pewnością odbija się na osiąganych wynikach. Cały czas jednak gra Deportivo może się podobać – ambicja i zaangażowanie w ich wykonaniu są na stale wysokim poziomie. Mecz z Królewskimi będzie prawdziwnym sprawdzianem, ale takie ten zespół lubi najbardziej. W starciach z Barceloną i Atletico zdobył już przecież 4 punkty. Zagrać na pewno nie będzie mógł Marcos Llorente, prawdziwy mózg środka pola – tak została jednak skonstruowana umowa wypożyczenia z Realu Madryt. Jak z tym osłabieniem poradzi sobie Alaves?

Madrytczycy zostali tydzień temu starym-nowym liderem, choć mieli spore problemy, by pokonać na własnym boisku Athletic. W tygodniu wygrali z kolei pierwsze starcie w Pucharze Króla z Cultural Leonesą, ale mecz z trzecioligowcem z pewnością nie jest wyznacznikiem formy. Ta na pewno nie jest jeszcze optymalna, ale Zinedine Zidane zdaje się odzyskiwać kontrolę po krótkim zawahaniu i słabszych dwóch tygodniach. To powinno wystarczyć na walecznego beniaminka.

Nasz typ: 1:3


Sobota, 29.10.2016, godzina 18:30
Atletico – Malaga

Niezwykle podrażnieni muszą być zawodnicy Atletico, którzy w ubiegłym tygodniu stracili miejsce pierwsze w tabeli, osuwając się aż na piąte. Dla Los Colchoneros była to dopiero pierwsza porażka w tej kampanii, ale ścisk w czołówce jest na tyle duży, że takie zmiany nie mogą dziwić. Znając klub ze stolicy i jego nastawienie, piłkarze zrobią zapewne wszystko, by w sposób jak najbardziej efektowny zrehabilitować się za brak punktów w Sewilli. Tym bardziej że na Vicente Calderon już wielokrotnie pokazywali swoją siłę.

Malaga może się bać, zwłaszcza że na obcym stadionie jeszcze w tych rozgrywkach nie zwyciężyła. Dwa oczka w czterech meczach to prawdopodobnie zbyt mały kapitał, by móc powalczyć o korzystny rezultat z tak klasowym przeciwnikiem. Niemniej, zwyżka formy w drużynie Juande Ramosa jest zauważalna i możemy oczekiwać od Andaluzyjczyków, że się nie bez walki nie położą i postarają się o jak najlepszy rezultat.

Nasz typ: 3:0


Sobota, 29.10.2016, godzina 20:45
Barcelona – Granada

Najważniejszy mecz dla fanów Barcy. Niestety Luis Enrique ma ostatnio spore problemy kadrowe, głównie w linii defensywnej. Wobec tego możemy oczekiwać powołania dla graczy z drużyny rezerw, choć nie powinniśmy oglądać ich w wyjściowej jedenastce. Lucho musi mieć też na uwadze następne wyzwania, a już we wtorek drugie starcie z Manchesterem City. Nim jednak wyprawa do Anglii, drużynę czeka w teorii niezbyt trudne wyzwanie, ale tegoroczne mecze na Camp Nou pokazały już, że nikogo lekceważyć nie można i z pewnością z takim przesłaniem zostawi swoich zawodników sztab szkoleniowy.

Granada to czerwona latarnia La Liga, zespół, który nie odniósł jeszcze żadnego zwycięstwa. Odejście Paco Jemeza niewiele zmieniło w grze zespołu, która cały czas szuka swojej tożsamości. Przed sztabem zadanie niełatwe, bo jak co roku na Los Carmenes doszło do prawdziwej rewolucji kadrowej i poukładanie klocków po takim zamieszaniu musi zająć trochę czasu. Na ten moment wydaje się jednak, że włodarze nie wyciągnęli wniosków z poprzednich kampanii i Andaluzyjczyków czeka walka o utrzymanie do ostatniej kolejki. W meczu z mistrzem kraju nikt na nich nie stawia, ale właśnie to może być dla nich pozytywnym bodźcem.

Nasz typ: 4:0


Niedziela, 30.10.2016, godzina 12:00
Eibar – Villarreal

Ostatnimi czasy Baskowie nie potrafią znaleźć sposobu na swoich rywali. Wobec tego wypadli z pierwszej dziesiątki. Przyczyniły się do tego z pewnością niektóre braki kadrowe, ale nie może to być jedynym wytłumaczeniem. Tym bardziej że Eibar potrafił przegrać choćby z Osasuną na własnym obiekcie. To jednak drużyna na tyle nieprzewidywalna (najbardziej w stawce?), że trudno spodziewać się czegokolwiek. Mogą uprzykrzyć życie największym faworytom, ale także ulec teoretycznie dużo słabszemu oponentowi. Jak będzie tym razem? Jose Luis Mendilibar z pewnością liczy, że będzie lepiej niż tydzień temu, gdy jego zawodnicy wypuścili trzybramkowe prowadzenie z rąk.

Kolejny przeciwnik należy jednak do ścisłej czołówki. Villarreal to obok Realu Madryt jedyna ekipa, która jeszcze nie znalazła swojego pogromcy i możliwe, że ten stan może mieć jeszcze przez jakiś czas miejsce. Fran Escriba posiada szeroką, bardzo wyrównaną kadrę, która na każdej pozycji ma klasowego piłkarza zdolnego rywalizować ze wszystkimi zespołami na świecie. Przed drużyną z El Madrigal prawdopodobnie kolejny bardzo udany sezon.

Nasz typ: 1:2


Niedziela, 30.10.2016, godzina 16:15
Athletic – Osasuna

Twierdza San Mames w ostatnich tygodniach wydaje się być nie do zdobycia. Athletic wygrał trzy ostatnie ligowe mecze przed własną publicznością, choć we wszystkich przypadkach nie było to łatwe zadanie. Ogólnie Baskowie nie prezentują najlepszego futbolu i w pewnym sensie zawodzą swoich kibiców. Nie wszyscy piłkarze, na których stawia Ernesto Valverde, grają równo, co przekłada się także na różne rezultaty. Mecz z Osasuną nie powinien stanowić jednak wielkiego wyzwania.

Osasuną, która usadowiła się w strefie spadkowej i wydaje się, że wydostanie się z niej może się okazać ostatecznie ponad siły. Klub z Nawarry posiada jedną z najsłabszych kadr w całej lidze, a dodatkowo osiąga wyniki, które nie wróżą dobrze na przyszłość. Mimo że coś w grze piłkarzy ostatnio drgnęło, nadal daleko do względnego ideału i myśleniu o czymś więcej niż utrzymanie. Wygrać na San Mames będzie bardzo trudno, ale w końcowym rozrachunku takie niespodziewane rezultaty mogą okazać się zbawienne.

Nasz typ: 2:0


Niedziela, 30.10.2016, godzina 18:30
Betis – Espanyol

Wygrana z Osasuną w zeszłym tygodniu pozwoliła Betisowi nieco oddalić się od strefy największego zagrożenia, ale klub z Sewilli cały czas potrzebuje punktów, by skupić się na założeniu przedsezonowym – walce o środek tabeli. Potencjał na Benito Villamarin ku temu jest z pewnością, ale piłkarze za bardzo na razie tego nie pokazują. Nierówna forma, częste rotacje i zmiany personalne oraz wyniki w kratkę – Andaluzyjczycy nie mogą wyrwać się z pewnego marazmu, który towarzyszył im już w zeszłej kampanii. Kilka pozytywnych wyników z rzędu mogłoby tę sytuację jednak poprawić i do tego Beticos z pewnością będą dążyć.

Jeszcze bardziej nerwowo jest w Barcelonie. Espanyol miał duże plany związane z tym sezonem, zwłaszcza po ciekawych ruchach na rynku transferowym. Gra Papużek jednak nie drgnęła. W czterech osatnich meczach Katalończycy ugrali ledwie trzy oczka. Miejsce tuż nad strefą spadkową z pewnością nie jest spełnieniem ich marzeń, ale by je poprawić, należy grać dużo lepiej i przede wszystkim efektywniej. Być może zainspiruje ich wygrana w tygodniu z Barceloną w Superpucharze Katalonii, choć ten wynik nie może być żadnym wyznacznikiem obecnej dyspozycji.

Nasz typ: 2:1


Niedziela, 30.10.2016, godzina 20:45
Las Palmas – Celta

Jeden z ciekawszych meczów tej kolejki. Choć Las Palmas zdecydowanie spuściło z tonu i nie prezentuje się tak jak na początku rozgrywek, to nadal jest to zespół nieobliczalny, na swoim stadionie mogący sprawić problemy każdemu – najlepszym przykładem mecz z Realem sprzed miesiąca. By Kanaryjczycy mogli liczyć na poprawę wyników, w formie muszą być kluczowi piłkarze z Vierą i Boatengiem na czele. Z tym ostatnio jest różnie, jednak są momenty, w których ci piłkarze na boisku błyszczą. Tydzień temu Las Palmas było o krok od urwania punktów Villarrealowi, ale gol stracony w samej końcówce pozbawił ich jakichkolwiek nadziei. Teraz kibice liczą na więcej.

Celta otrząsnęła się już po druzgocącej wpadce na El Madrigal i wygrała prestiżowe derby Galicji z Deportivo, prezentując efektowny futbol i przede wszystkim skuteczność godną najlepszych drużyn. Eduardo Berizzo z pewnością będzie miał na uwadze mecz w Lidze Europy, który odbędzie się w czwartek, i może wystawić do gry kilku rezerwowych zawodników, ale kadra, jaką dysponuje, jest na tyle mocna i szeroka, że może sobie poradzić z wyzwaniem, jakim będzie starcie na Gran Canaria.

Nasz typ: 2:2


Poniedziałek, 31.10.2016, godzina 20:45
Deportivo – Valencia

Forma Deportivo to ostatnio równia pochyła. Klub z El Riazor coraz bardziej osuwa się w ligowej klasyfikacji, a porażka w derbach z Celtą przelała czarę goryczy. Od piłkarzy oczekuje się teraz znacznie lepszej gry i wyników, bo sytuacja robi się naprawdę trudna. Egzaminu nie zdają na pewno piłkarze sprowadzeni latem, a którzy mieli stanowić o sile ofensywnej drużyny. Dość powiedzieć, że ogłoszony następcą Lucasa Pereza Florin Andone jeszcze nie trafił do siatki. W ogóle jeśli chodzi o zdobywanie bramek, jest to najgorsza ekipa w całej stawce – ledwie sześć goli w dziewięciu meczach. A jeśli najlepszym strzelcem jest defensywny pomocnik, wiele to mówi o formie ekipy…

Valencia jest z kolei ostatnio w niezłej dyspozycji. W poprzednich pięciu rundach przegrała tylko z Atletico i Barceloną, w pozostałych spotkaniach zdobywając komplet punktów. Na uwagę zasługuje także passa meczów na wyjeździe – dwie wygrane z rzędu. Cesare Prandelli wprowadza swoje standardy odważnie, ale już widać, że z tej mąki może być chleb i Nietoperze w najbliższym czasie powinni stopniowo odrabiać straty z kompletnie straconego początku rozgrywek.

Nasz typ: 0:1