Zapowiedź 11. kolejki La Liga

Czas na pierwszą listopadową i ostatnią przed przerwą reprezentacyjną kolejkę La Liga. Największym hitem będzie starcie Sevilli z Barceloną, czyli obecnie czwartej i drugiej siły w tabeli. Emocji nie powinno zabraknąć także w San Sebastian, gdzie Real Sociedad podejmie Atletico, oraz w Vigo, gdzie stabilizacji formy szukać będą Celta i Valencia. Zapraszamy na zapowiedź wszystkich weekendowych meczów.

Piątek, 04.11.2016, godzina 20:45
Malaga – Sporting

Obie ekipy są w potrzebie. Choć Malaga prezentuje się ostatnio naprawdę pozytywnie, to miejsce w tabeli z pewnością jeszcze Andaluzyjczyków nie zadowala. Seria trzech wygranych meczów przed własną publicznością daje jednak nadzieję, że podopieczni Juande Ramosa oddalą się od strefy spadkowej i ugruntują swoją pozycję w środku tabeli.

Jeszcze bardziej punktów potrzebują goście, którzy przed rozpoczęciem rundy otwierają strefę spadkową. Początek sezonu w wykonaniu piłkarzy Abelardo był dobry, ale ostatnie wyniki na pewno nie napawają optymizmem. Co prawda udało się ostatnio urwać punkty Sevilli, ale to i tak zbyt mało, by móc myśleć o spokojnym sezonie. Na El Molinon są potrzebne wygrane tu i teraz, w przeciwnym wypadku znów będzie nerwowo w maju.

Nasz typ: 2:1


Sobota, 05.11.2016, godzina 13:00
Granada – Deportivo

Mecz z gatunku tych za sześć punktów. W ostatnich pięciu meczach Granada zdobyła ledwie jedno oczko i osiadła na mieliźnie. Brak choćby jednej wygranej w dziesięciu kolejkach musi być czerwonym alarmem dla Lucasa Alcaraza, który już jest drugim szkoleniowcem drużyny w tym sezonie. Większość letnich nabytków jeszcze nie wprowadziła się odpowiednio do ligi, a bez tego na Los Carmenes nie można myśleć o sukcesach. Na razie wygląda wszystko jak co roku – najpierw zapowiedzi o walce o środek tabeli, a kończy się na rozpaczliwym ciułaniu pojedynczych punktów. Coś się musi zmienić jak najszybciej.

Nie najlepiej dzieje się także w Deportivo. Tydzień temu Galicyjczycy zanotowali cenny punkt w meczu z Valencią, ale to i tak nie poprawia za bardzo humorów piłkarzy i kibiców. Miejsce tuż nad strefą spadkową to wynik zdecydowanie poniżej oczekiwań – w tej kampanii klub z El Riazor miał się spokojnie utrzymać, a nawet powalczyć o górną połowę tabeli. Możemy się dziś spodziewać kolejnego występu Przemysława Tytonia, który dobrze spisał się w ostatnim starciu, ale to jego koledzy z przednich formacji muszą się przełamać, by zespół piął się w górę klasyfikacji.

Nasz typ: 1:1


Sobota, 05.11.2016, godzina 16:15
Sociedad – Atletico

Jeden z ciekawszych i ważniejszych meczów tego weekendu w Hiszpanii. Baskowie, którzy w tym sezonie prezentują się naprawdę dobrze, podejmą jednego z kandydatów do mistrzostwa. Eusebio stworzył drużynę, którą stać na awans do europejskich pucharów. Po początkowych kłopotach trener odnalazł chyba odpowiednie ustawienie i obecnie gra wygląda nieźle, a co ważniejsze – podążają za nią wyniki. Czy to wystarczy na Atleti? Pierwszy poważniejszy egzamin Sociedad oblał w pierwszej kolejce, ulegając u siebie Realowi. Od tego meczu trochę czasu już jednak minęło, więc może tym razem będziemy świadkami małej niespodzianki?

Atletico w środku tygodnia zapewniło swoim fanom niespodziewane emocje, dopiero w końcówce rozstrzygając starcie z rosyjskim Rostowem. Piłkarze Diego Simeone stracili trochę sił podczas tego meczu, co może mieć znaczenie w sobotniej rywalizacji z Baskami. Argentyńczyk dysponuje jednak takimi zawodnikami, którzy są w stanie odpowiednio się zregenerować i grać co kilka dni z dużym powodzeniem. Po niedawnej wpadce w Sewilli madrytczycy z pewnością nie zamierzają tracić więcej punktów i chcą utrzymać dystans do prowadzącego Realu.

Nasz typ: 1:2


Sobota, 05.11.2016, godzina 18:30
Osasuna – Alaves

Interesująco zapowiada się też mecz w Pampelunie. Starcie dwóch beniaminków to pewność, że nie zabraknie na boisku determinacji i walki o każdy metr. Ostatnie tygodnie dla Osasuny są coraz lepsze. 5 punktów w czterech meczach to nie jest może wynik marzeń, ale pozwala mieć nadzieję, że zespół z Nawarry podniesie się po kiepskim początku. Problemem są cały czas mecze rozgrywane na El Sadar, ale kiedy się przełaywać, jeśli nie w rywalizacji z bezpośrednim przeciwnikiem do utrzymania? Zadanie będzie o tyle trudne, że trzeba będzie sobie radzić bez Oriola Riery, który jest kluczowym elementem układanki trenera, ale kibice wierzą, że uda się go dobrze zastąpić.

Podstawowego napastnika nie będzie także w barwach Alaves – za kartki pauzować będzie Deyverson. Do składu wraca za to kolejna ważna postać – Marcos Llorente, który nie mógł zagrać z Realem z powodu zapisu w umowie wypożyczenia. Mauricio Pellegrino musi zmienić coś w swojej drużynie, bo po naprawdę bardzo dobrym początku rozgrywek w grę jego piłkarzy wkradła się pierwsza niepewność i wyniki nie są takie, jakich oczekiwaliby fani. Jeden punkt w czterech ostatnich kolejkach spowodował, że to strefy spadkowej niestety coraz bliżej, a tego wszyscy chcą uniknąć.

Nasz typ: 2:2


Sobota, 05.11.2016, godzina 20:45
Las Palmas – Eibar

6 meczów – tyle trwa negatywna seria meczów bez wygranej gospodarzy. W poprzedniej kolejce było blisko dokonania rzeczy niemal niemożliwej, ale ostatecznie udało się doprowadzić wynik meczu z Celtą z 0:3 “tylko” do 3:3. Kanaryjczycy cały czas utrzymują się w połowie tabeli, ale liczą, że wrócą jak najszybciej do wygrywania. Quique Setien i jego podopieczni mają potencjał nawet, by powalczyć o europejskie puchary, ale muszą wrócić do gry z sierpnia i września, kiedy potrafili radzić sobie właściwie z każdym rywalem.

Innego scenariusza oczekują fani Eibaru. Rusznikarze w poprzedniej kolejce sprawili małą niespodziankę, pokonując Villarreal. Na wygraną na wyjeździe czekają jednak prawie dwa miesiące. Nieprzewidywalność, jaka cechuje klub, nie pozwala nam typować, jaką wersję zespołu zobaczymy, ale jednego możemy być pewni – nie powinien to być mecz nudny, obie ekipy mają swoje atuty w ofensywie.

Nasz typ: 3:1


Niedziela, 06.11.2016, godzina 12:00
Real – Leganes

Remis z warszawską Legią zrzucił na Real uzasadnioną falę krytyki. Lider ligi hiszpańskiej i jeden z poważniejszych kandydatków do mistrzostwa nie gra ostatnio na miarę swoich możliwości, ale i tak utrzymuje się na szczycie. Problemem Zinedine’a Zidane’a jest brak stabilizacji wśród jego piłkarzy, co jednak ma też swoją przyczynę w zmianach w składzie. Możemy być jednak pewni, że Królewscy wyjdą w niedzielne południe podrażnieni, by zmazać plamę ze spotkania w Polsce.

Beniaminek z Leganes przegrał z kolei trzy mecze z rzędu i już tylko jeden punkt dzieli go od strefy spadkowej. Zespół prowadzony przez Asiera Garitano co prawda lepiej spisuje się z dala od swojego stadionu, ale mecz na Bernabeu to największe dotychczasowe wyzwanie. Linia defensywna musi wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności, a ostatnio to najsłabsza formacja drużyny, popełniająca kosztowne błędy. Takich trzeba w Madrycie uniknąć.

Nasz typ: 3:0


Niedziela, 06.11.2016, godzina 16:15
Celta – Valencia

Sinusoidalnie prezentują się ostatnio gracze Celty. Od blamażu z Villarrealem, poprzez efektowną wygraną z Deportivo, aż po utratę trzybramkowej przewagi z Las Palmas i porażkę z Ajaxem. Podopieczni Eduardo Berizzo nie potrafią ustabilizować swojej formy, a częste zmiany przeprowadzane przez trenera z pewnością nie pomagają. U siebie to jednak wciąż bardzo silna drużyna, o czym świadczą trzy zwycięstwa z rzędu. Jak Iago Aspas i spółka spiszą się przeciwko Valencii? Fani liczą na kolejne punkty, bo Nietoperze to jeden z bezpośrednich rywali w walce o awans do europejskich pucharów.

Valencia nie potrafi jednak jeszcze regularnie punktować pod wodzą nowego szkoleniowca, Cesare Prandelliego. W ich grze widać już małą poprawę, ale nie jest to wciąż taka dyspozycja, jakiej oczekiwaliby wszyscy związani z Valencią. Czternaste miejsce i ledwie jedno oczko nad strefą spadkową – to przede wszystkim pokłosie fatalnego startu sezonu, ale straty trzeba odrabiać jak najszybciej. W przeciwnym wypadku pociąg z napisem “Europa” odjedzie i niemożliwe będzie jego dogonienie.

Nasz typ: 2:1


Niedziela, 06.11.2016, godzina 16:15
Espanyol – Athletic

Po długim czasie oczekiwania Espanyolowi w końcu udało się zgarnąć trzy oczka na nieprzyjemnym terenie Betisu. Quique Sanchez Flores zyskał względny spokój, ale dwa oczka nad strefą spadkową nie może go w pełni zadowalać. Przestrzeni do poprawy nadal jest sporo, ale widać coraz bardziej rękę trenera, a nowi piłkarze stanowią o sile drużyny coraz mocniej. Może na podbój Europy, mimo szumnych zapowiedzi, jeszcze za wcześniej ale na Power8 Stadium pojawiło się światełko w tunelu. Czy drużyna zmierza w dobrym kierunku? Mecz z Athletikiem jest doskonałą okazją, by poznać odpowiedź na to pytanie.

Baskowie może nie są w najlepszej dyspozycji w tym sezonie, ale pojedynczymy występami udowadniają, że drzemie w nich olbrzymi potencjał. Show, jakie dał w czwartek Aritz Aduriz (strzelił 5 goli), musi robić wrażenie, ale za doświadczonym napastnikiem muszą podążać partnerzy, a z ich grą jest różnie. Na wyjeździe Los Leones po raz ostatni wygrali 1,5 miesiąca temu i teraz zrobią wszystko, by ten tydzień był dla nich jeszcze bardziej udany.

Nasz typ: 1:1


Niedziela, 06.11.2016, godzina 18:30
Villarreal – Betis

Ostatnie dni nie są dla Żółtej Łodzi Podwodnej szczęśliwe. Porażki z Eibarem i Osmanlinsporem w Lidze Europy zepsuły nieco dotychczasowy dorobek dobrze prezentującej się drużyny. Fran Escriba dysponuje jednak taką kadrą, która jest w stanie odpowiednio zareagować na niepowodzenia i wrócić na zwycięską ścieżkę. Wszyscy kluczowi piłkarze są do dyspozycji, więc możemy się spodziewać najmocniejszego składu, który powinien poradzić sobie z takim rywalem jak Betis.

Klub z Benito Villamarin na razie zawodzi swoich fanów. Mimo że nie znajduje się bezpośrednio w okolicy strefy spadkowej, to wyniki i przede wszystkim styl gry nie przypadły do gustu tym, którzy życzą Betisowi dobrze. Kibice domagają się znacznej poprawy stylu lub zmiany trenera. W Gustavo Poyecie upatrywano trenera, który jest w stanie nawiązać do lat, gdy Andaluzyjczycy występowali w europejskich pucharach. Do tej pory szkoleniowiec tego nie udowodnił i naprawdę trudno przypuszczać, by przełamanie przyszło w niedzielę.

Nasz typ: 2:0


Niedziela, 06.11.2016, godzina 20:45
Sevilla – Barcelona

Bezdyskusyjny hit tej rundy. Sevilla w ostatnich tygodniach spisuje się bardzo dobrze i nie zmieni tego nawet zeszłotygodniowa wpadka w Gijon i remis ze Sportingiem. Dobrą formę Andaluzyjczycy potwierdzili w środku tygodnia, gdy wygrali z Dinamo Zagrzeb. Jorge Sampaoli całkowicie odcisnął na swoim zespole piętno. Możemy zaobserwować te same cechy, jakie charakteryzowały prowadzoną przez niego reprezentację Chile. Dodatkowo w meczach z wysoko notowanymi rywalami piłkarze wznoszą się na wyżyny, a jeśli poniosą ich trybuny (co w zasadzie jest oczywiste), możemy być świadkami wielkiego meczu w ich wykonaniu. Na Sanchez Pizjuan jeszcze nikt nie zdobył w tym sezonie choćby punktu, ale trzeba też dodać, że w czterech na pięć przypadków Sevilla strzelała tylko jednego gola więcej niż rywale.

Z drugiej strony Barca to jedyna drużyna, która w tych rozgrywkach potrafiła zdobyć twierdzę Sevilli (pierwszy mecz Superpucharu Hiszpanii). Do tego wyniku nie można jednak przykładać większej wagi, bo przeciwnik był wówczas w fazie budowy i nie miał jeszcze swojej tożsamości, która cechuje go teraz. Co więcej, Luis Enrique ma ogromne kłopoty kadrowe, a nie wszyscy zmiennicy spełniają oczekiwania, o czym przekonaliśmy się w Manchesterze. Jakby tego było mało, w poprzednich dwóch potyczkach ligowych na stadionie Sevilli ekipa Lucho ugrała tylko jeden punkt. Wiele przemawia na niekorzyść Blaugrany, ale może właśnie to będzie atut mistrza kraju?

Nasz typ: 1:2