Zapowiedź 7. kolejka La Liga

Ostatnia przed przerwą reprezentacyjną ligowa kolejka stoi pod znakiem dwóch hitów. Valencia podejmie Atletico Madryt, z kolei Barcelona zagra w Vigo. Celta nie jest łatwym rywalem dla Blaugrany za kadencji Luisa Enrique, dlatego możemy spodziewać się dużych emocji. Te i pozostałe spotkania 7. rundy w naszej zapowiedzi. Zapraszamy!

Piątek, 30.09.2016, godzina 20:45
Sociedad – Betis

Baskowie dużo lepiej spisują się na własnym stadionie, co może wlać w serca kibiców nadzieję na dobry wynik. Ambicje w San Sebastian sięgają znacznie wyżej niż miejsce w dolnej połowie tabeli, dlatego kolejne punkty są bardzo potrzebne. Txuri-Urdin mają walczyć o europejskie puchary, ale do tego potrzeba jest stabilizacja, z którą podopieczni Eusebio mają problemy.

Lepiej nie jest w tym przypadku w Betisie. Gracze z Sewilli także przeplatają niezłe mecze z tymi dużo słabszymi. Podobnie jak Sociedad, lepsze rezultaty osiągają u siebie, dlatego minimalnym faworytem wydaje się przeciwnik. Diego Poyet wciąż szuka optymalnego ustawienia swojej drużyny. Musi zadbać przede wszystkim o wsparcie dla Rubena Castro, bo doświadczony snajper nie będzie ratował ekipy w nieskończoność.

Nasz typ: 2:1


Sobota, 01.10.2016, godzina 13:00
Granada – Leganes

Granada musi otrząsnąć się po odejściu Paco Jemeza. Kontrowersyjny szkoleniowiec dość szybko pożegnał się z nowym klubem, ale zespół od początku rozgrywek zawodził na całej linii i nawet on nie potrafił zmienić oblicza przeciętności, jaka od lat cechuje Andaluzyjczyków. Zespół musi w końcu grać na miarę oczekiwań, bo w przeciwnym wypadku czeka ich kolejny rok z rozpaczliwą walką o utrzymanie. Kiedyś może się jednak w końcu nie udać.

Gospodarze muszą ponadto uważać na rywala, który z delegacji przywiózł już sześć z siedmiu dotychczas zdobytych punktów. Wygrane w Vigo i La Coruni były niespodziewane, ale pokazały jedno – wielką ambicję i wolę walki beniaminka. Leganes stara się grać bez kompleksów, ale cały czas trzyma się planu taktycznego nakreślonego przez trenera. Jeden ze słabszych kadrowo zespołów na razie trzyma się bardzo dobrze, a takie spotkanie jak z Granadą jest podwójnie ważne, bo obie ekipy mają ten sam cel.

Nasz typ: 1:1


Sobota, 01.10.2016, godzina 16:15
Sevilla – Alaves

Sevilla to jedyna ekipa w całej stawce, która na swoim stadionie nie straciła punktu. Żadna z trzech wygranych nie przyszła jednak piłkarzom Jorge Sampaoliego łatwo, w każdym przypadku trzeba się było solidnie namęczyć. Wydaje się jednak, że niemrawy początek sezonu to już historia, a argentyński szkoleniowiec znalazł odpowiednie zestawienie piłkarzy. Ważna wiktoria z Lyonem w Lidze Mistrzów tylko podniosła morale.

Beniaminek po sensacyjnej wygranej z Barceloną spuścił nieco z tonu, choć w poprzedniej rundzie pokonał rozbitą Granadę, dzięki czemu utrzymuje się w środku stawki. Gracze Mauricio Pellegrino grają bardzo konsekwentnie i równo, co może okazać się kluczem w walce o utrzymanie. Jeśli do końca rozgrywek Marcos Llorente czy Deyverson utrzymają taką dyspozycję, klub może być spokojny. Jutro czeka ich trudne zadanie, ale pokazali już, że stać ich na niespodziankę.

Nasz typ: 2:0


Sobota, 01.10.2016, godzina 18:30
Osasuna – Las Palmas

Dwa oczka w sześciu meczach to wynik bardzo słaby. Osasuna okupuje ostatnie miejsce w tabeli i nie widać na razie przesłanek, by miało się to szybko zmienić. Klub z Nawarry ma problemy kadrowe, które skutkują częstymi zmianami w składzie i brakiem stabilizacji. Kolejne następstwa widać na boisku – brak zrozumienia często prowadzi do nerwowości i tak koło się zamyka. Włodarze muszą znaleźć na ten stan jakieś lekarstwo, bo w przeciwnym wypadku walka o uniknięcie spadku może być syzyfową pracą.

Na przeciwnym bigunie jest Las Palmas, zeszłoroczny beniaminek. Zespół z Wysp Kanaryjskich to największa rewelacja rozgrywek. Tydzień temu gracze Quique Setiena zatrzymali na swoim stadionie Real Madryt. Dwa ostanie wyjazdy kończyły się jednak porażkami i to nad tym będzie musiał zastanowić się szkoleniowiec. Na szczęście do dyspozycji wracają najważniejsi piłkarze z Jonathanem Vierą na czele, więc trener ma komfort w doborze składu.

Nasz typ: 1:2


Sobota, 01.10.2016, godzina 20:45
Deportivo – Sporting

Wygrana w pierwszej kolejce to jedyny pozytyw tego sezonu w wykonaniu Deportivo. Dwa oczka zdobyte w kolejnych pięciu starciach to wynik bardzo przeciętny. Klub z El Riazor dryfuje nad strefą spadkową, ale jeśli nie poprawi swojej gry i skuteczności, może w końcu w się w niej zanurzyć. W obecnych rozgrywkach jak na dłoni widać, ile w tej ekipie znaczył Lucas Perez, którego zastąpić nie potrafią ani Andone, ani Valle. Problemem drużyny jest także dyscyplina i gra w obronie, a to wszystko składa się na negatywny obraz.

Trzy porażki z rzędu mają na koncie goście, którzy po niezłym początku kampanii osunęli się w klasyfikacji. Kłopot dla Abelardo stanowi linia defensywna, która ostatnio jest najsłabszym elementem. Jedynie Granada straciła dotychczas więcej bramek. W jutrzejszym spotkaniu trener nie będzie mógł skorzystać z Lory czy Amorebiety, zatem konieczne będą przemeblowania, a to nie służy poprawie gry w destrukcji.

Nasz typ: 1:1


Niedziela, 02.10.2016, godzina 12:00
Valencia – Atletico

Hit tej rundy! Valencia pod wodzą Voro wygrała dwa mecze z beniaminkami i wydostała się w końcu ze strefy spadkowej. Na Mestalla nie popadają jednak w nadmierny optymizm, bo wiedzą, że przed klubem jeszcze sporo pracy, zwłaszcza że wspomniane zwycięstwa były szczęśliwe. Następne zadanie będzie dużo trudniejsze. Nietoperze muszą jednak gromadzić punkty, by wrócić do czołówki jak najszybciej.

Atletico przystąpi do meczu opromienione wygraną z Bayernem w Lidze Mistrzów. Podopieczni Diego Simeone znajdują się w bardzo dobrej dyspozycji, co potwierdzają w kolejnych meczach. Mecze między oboma klubami obfitują w emocje, dlatego możemy spodziewać się dobrego widowiska.

Nasz typ: 1:2


Niedziela, 02.10.2016, godzina 16:15
Real – Eibar

Trzy żółte ściany zatrzymały ostatnio Real Madryt. Villarreal, Las Palmas i Borussia Dortmund znalazły sposób na maszynkę Zinedine’a Zidane’a i wprowadziły w szeregi Królewskich pierwsze oznaki nerwowości. Na nieszczęście dla francuskiego szkoleniowca do gry nie są zdolni Casemiro i Marcelo – dwa kluczowe elementy w jego taktyce, a Gareth Bale czy Cristiano Ronaldo nie potrafią ustabilizować formy na równym, wysokim poziomie. Ostatnie spotkanie przed przerwą na reprezentacje jest zatem doskonałą okazją na przełamanie.

Zwłaszcza że Eibar na wyjeździe traci połowę swoich możliwości. Poza Ipurua Baskowie grają gorzej, nie mając wsparcia ze strony trybun. Ponadto w ważnych spotkaniach nie prezentują tego, co zazwyczaj, często oddając rywalom pole manewru. Możemy spodziewać się z ich strony ambitnej walki, ale czy to wystarczy na głodny wygranych Real?

Nasz typ: 3:0


Niedziela, 02.10.2016, godzina 18:30
Espanyol – Villarreal

Na Power8 Stadium zdecydowanie inaczej wyobrażano sobie “nowy start” klubu. Po dużych transferach i zapowiedziach walki nawet o europejskie puchary oczekiwano znacznie lepszej postawy. Gracze Quique Sancheza Floresa poza jedną wygraną nie pokazali jednak niczego, co mogłoby zwiastować nowe rozdanie w stolicy Katalonii. Dodatkowym problemem dla zespołu jest gra przed własnymi kibicami – w trzech meczach Espanyol sięgnął po jedno oczko.

Villarreal zadomowił się natomiast w czołówce i swojego miejsca nie zamierza łatwo oddać. Żółta łódź podwodna jako jedna z trzech drużyn jeszcze nie zaznała goryczy porażki. Fran Escriba powoli odzyskuje ponadto kontuzjowanych na początku sezonu piłkarzy. Obecnie jedynym niedostępnym zawodnikiem jest Roberto Soldado, ale na jego powrót jeszcze trochę poczekamy. Jeśli goście pokażą taką grę jak w ostatnich tygodniach, rywale mogą być bez szans.

Nasz typ: 1:2


Niedziela, 02.10.2016, godzina 18:30
Malaga – Athletic

Klub z Andaluzji to kolejny zespół, który zawodzi swoich fanów na początku rozgrywek. Zakupy dokonane latem nie do końca się sprawdziły, wobec czego trudno myśleć o poprawie gry i wyników. Na razie Keko, Jony czy Sandro mają jedynie przebłyski dobrej dyspozycji, a wózek z napisem “Malaga” w dużej mierze ciągną bardziej doświadczeni i ograni w klubie piłkarze. Gra w ataku musi się zmienić, bo bez goli nie będzie punktów i poprawy pozycji w tabeli.

Baskowie będą chcieli podtrzymać passę czterech kolejnych ligowych wygranych. Wiktoria z Rapidem Wiedeń w Lidze Europy tylko potwierdziła zwyżkę formy podopiecznych Ernesto Valverde, chociaż trener na pewno nie jest jeszcze do końca zadowolony ze wszystkich aspektów. Z biegiem czasu wszystko powinno wrócić do najlepszego poziomu i Los Leones powalczą o miejsce w pierwszej czwórce.

Nasz typ: 1:1


Niedziela, 02.10.2016, godzina 20:45
Celta – Barcelona

Dwie wygrane w ostatnich meczach pozwoliły Celcie awansować w tabeli, ale na tym na pewno się nie skończy. Eduardo Berizzo w końcu odnalazł odpowiednie ustawienie i wkomponował w nie między innymi Pione Sisto, który w ostatnich tygodniach jest jedną z kluczowych postaci w ofensywie drużyny. Zastąpienie Nolito i kontuzjowanego Orellany trochę zajęło, ale klub z Vigo jest na dobrej drodze, by walczyć o europejskie puchary. Następne zadanie jest jednym z trudniejszych w całym sezonie, ale w ostatnich dwóch sezonach Celta potrafiła wygrać z Barceloną dwukrotnie.

Po ważnej wiktorii z Borussią Moenchengladbach morale w Barcelonie są wysokie. Stosowane przez trenera rotacje zdają w końcu egzamin i zespół gra ostatnio dobrze. Lucho cały czas musi radzić sobie bez Messiego i Umtitiego, ale ostatnie mecze pokazały, że ma dla nich piłkarzy na zastępstwo, którzy potrafią wziąć sprawy w swoje ręce. Klub z Vigo jest za kadencji Asturyjczyka niewygodnym rywalem, ale sztab szkoleniowy z pewnością już myśli, jak poradzić sobie z największymi atutami rywala.

Nasz typ: 1:2