Zdecydowanie dobry początek!

1388940295319

 

Po dwutygodniowej przerwie świątecznej Barcelona wróciła na murawę, by rozpocząć swoje tournée. Zaczęło się ono od średnio wymagającego spotkania z Elche CF. Na rozgrzewkę przed całą masą roboty Azulgrana zwyciężyła ów mecz wynikiem 4:0.

Mecz zdecydowanie układał się po myśli faworyta meczu, czyli Barcelony. Szybko objęła ona prowadzenie po golu Alexisa. „Nieźle” – można by powiedzieć, okazało się jednak, że była to dla niego jedynie rozgrzewka. Kilkanaście minut po jego pierwszym golu wynik spotkania powiększył Pedro i jedynie, czego możemy żałować, to fakt, że nie dorzucił od siebie do rezultatu już żadnej bramki.

Możemy również mieć pewien niedosyt, gdyż rzutu karnego nie wykorzystał Xavi. Elche jednak nie zdołało wykorzystać tych okoliczności przeciwko gospodarzom, dlatego błąd nie odbił się na zwycięstwie Blaugrany. Goście nie stawiali bowiem większego oporu i sporadycznie stwarzali sobie okazje pod bramką Valdesa. Barca z kolei także się nie śpieszyła, a zważywszy na to, że to Katalończycy rozdawali karty, mecz był spokojny, chwilami nawet monotonny. Bez wątpienia więc najciekawszym aspektem tego spotkania był hat trick Chilijczyka, który z każdym golem coraz bardziej nas zachwycał i w niecałą godzinę zdecydowanie polepszył swoje statystyki. Dobrze spisali się także pozostali dwaj napastnicy, co tylko potwierdza, że Barca nie opiera się wyłącznie na Leo Messim. Bohaterem natomiast był bezsprzecznie Alexis. Zanotował przecież swojego pierwszego hat-tricka w barwach Barcelony.

Po tym spotkaniu Barca wciąż prowadzi w tabeli La Ligi, chociaż Atletico Madryt jest dosłownie krok za Dumą Katalonii. Przed nią cała seria istotnych meczy, w tym spotkanie o fotel lidera.