Zdziesiątkowane wojsko w twierdzy Camp Nou, czyli zapowiedź meczu Barcelona-Getafe

Już za chwilę, już za momencik kolejny przystanek Barcelony w drodze po trofeum ligowe i zarazem ostatni „łatwy” pojedynek, jaki czeka podopiecznych Enrique w najbliższym czasie. Później czekają ich starcia z Villarrealem, Arsenalem oraz Realem Madryt. Dlatego dzisiejszy mecz jest bardzo ważny, ponieważ pozwoli na spokój psychiczny przed trudnym okresem. Getafe to drużyna, która z wygrywaniem ma ostatnio na bakier, więc wydaje się, że na Camp Nou będziemy oglądać dziś fiestę. Oby tak właśnie było, ponieważ dziś oczek stracić po prostu nie wolno.

Osiem meczów z rzędu bez zwycięstwa – to i tak lepiej brzmi niż seria siedmiu porażek, ponieważ do niedawna tak można było określić formę Getafe. W ostatniej kolejce piłkarze z przedmieść Madrytu zremisowali z Sevillą i to też dzięki bramce Velazqueza w ostatnich minutach meczu. Mecz pomiędzy Getafe a Barceloną w rundzie jesiennej zakończył się wygraną aktualnego mistrza Hiszpanii 2:0, a gole strzelali wtedy Suarez oraz Neymar. To był okres, kiedy kontuzjowany był Leo Messi. Dziś Argentyńczyk wybiegnie na murawę, więc możemy spodziewać się jeszcze lepszego rezultatu.

Szansy na pokazanie się nie będą mieć z kolei Douglas, Masip oraz Adriano, którzy nie zostali powołani na to spotkanie. Z trybun obejrzy ten mecz także Sergio Busquets, który dostał odpoczynek od Luisa Enrique. Listę nieobecnych uzupełniają kontuzjowani Rafinha i Sandro, a także zawieszony za kartki Javier Mascherano. Wobec braku El Jefecito i Busiego powołanie otrzymał piłkarz Barcy B – Sergi Samper. Barcelona planuje przedłużyć kontrakt z młodym graczem, a szansa na grę w meczu z Getafe na pewno podbuduje piłkarza w przekonaniu, że warto pozostać na Camp Nou.

Jeśli mówimy, że Barca będzie dziś osłabiona, to w takim razie w Getafe panuje prawdziwy kataklizm. Ekipa Frana Escriby ma przede wszystkim problem na bokach obrony, gdzie od dłuższego czasu nie mogą grać kontuzjowani: Lago, Vigaray i Damian Suarez. Ostatnio z przymusu na lewej stronie defensywy musi występować Karim Yoda – piłkarz na wskroś ofensywny. To jednak nie koniec osłabień, ponieważ z powodu nadmiaru żółtych kartek na Camp Nou nie przyjadą kluczowi zawodnicy: stoper Juan Cala, mózg drużyny i jej najlepszy strzelec oraz asystent – Pablo Sarabia, a także Alvaro Vazquez, czyli podstawowy napastnik w układance Escriby. Dlatego jeśli mówimy o szansach gości na korzystny wynik, musimy rozpatrywać ten scenariusz w kategorii tych niemożliwych do zrealizowania.

Potwierdzają to ostatnie starcia pomiędzy obiema drużynami. Ostatni raz wygrana Getafe miała miejsce w 2011 roku. Od tamtego czasu w dziesięciu spotkaniach zawodnicy z Coliseum Alfonso Perez zdołali uciułać tylko dwa oczka w meczach z Barceloną, a aż ośmiokrotnie przegrywali. Co ciekawsze, w sześciu z tych starć tracili minimum cztery gole. Dlatego wynik z rundy jesiennej jest dla Getafe pewnego rodzaju powodem do zadowolenia.

Dla Getafe dzisiejszy mecz jest jednak bardzo ważny. Klub znajduje się tuż nad strefą spadkową, a nad znajdującą się w niej Granadą ma tylko punkt przewagi. Andaluzyjczycy grają w ten weekend u siebie ze słabo dysponowanym Espanyolem. Znajdujące się za plecami Los Azulones Rayo także ma tylko jedno oczko straty do dzisiejszego przeciwnika Barcelony, a gra na własnym obiekcie z ostatnio gubiącym oczka Eibarem. Dlatego ten weekend dla drużyny z przedmieść Madrytu może okazać się naprawdę tragiczny.

12.03.2016, godzina 16:00, Camp Nou
29. kolejka La Liga
FC Barcelona – Getafe CF

Przewidywane składy:

Barcelona: Bravo – Vidal, Pique, Vermaelen, Alba – Samper, Sergi Roberto, Rakitic – Messi, Suarez, Neymar

Getafe: Guaita – Buendia, Vergini, Velazquez, Yoda – J. Rodriguez, Lacen – Leon, Medran, V. Rodriguez – Scepovic

Opinie redaktorów:

Natalia Muczyńska (DumaKatalonii.pl): Do końca ligowego sezonu pozostało już tylko (lub aż – zależy dla której drużyny) 10 spotkań. Z jednej strony FC Barcelona, która pewnie kroczy po mistrzowskie trofeum, a z drugiej strony Getafe, które broni się przed spadkiem. Kolejnym plusem jest gra na Camp Nou, które w obecnym sezonie jest twierdzą. Co więcej, przyjezdni nie wygrali żadnego z ostatnich 8 meczów – 7 porażek i 1 remis. Scenariusz może być tylko jeden – zwycięstwo Katalończyków. Innej opcji nie przewiduję! Stawiam na łatwą wygraną 4:0 i bramki Messiego (2), Suáreza oraz… może któregoś z pomocników.

Hubert Bochyński (BlogFCB.com): Nie powiem, że nie spodziewam się wygranej Barcelony. Za Katalończykami przemawia dosłownie wszystko – pozycja w tabeli, ostatnia forma obu drużyn, historia potyczek między tymi ekipami (Getafe nigdy nie wygrało na Camp Nou), a także fakt, że w tym sezonie na własnym stadionie Barca traci punkty od święta. Dziś takiego święta nie przewiduję. Typuję za to wynik zakręcony wokoło manity.


Fatal error: Uncaught Exception: 12: REST API is deprecated for versions v2.1 and higher (12) thrown in /home/blog/domains/blogfcb.com/public_html/wp-content/plugins/seo-facebook-comments/facebook/base_facebook.php on line 1273