Zwycięstwem derbowym kolejny uczynić krok

AL

Nie ustały jeszcze echa po Gran Derbi, które rozgrywane były w poprzedni weekend, a przed Dumą Katalonii następna dawka sporych emocji. Powodem kolejne derby, tym razem te “prawdziwe”, o chwałę i panowanie w Katalonii. Rywalem podopiecznych Gerardo Martino będzie oczywiście Espanyol. Spotkanie w ramach 31. kolejki odbędzie się w sobotę o godzinie 16 na Estadi Cornella-El Prat.

Blaugrana przystępuje do meczu z lokalnym rywalem w doskonałych nastrojach. Zespół pewnie awansował do 1/4 finału Ligi Mistrzów (trzy dni po starciu z Espanyolem, pierwszy mecz z Atletico na Camp Nou). W dodatku sytuacja w lidze poprawiła się przez ostatni tydzień znacząco. Wygrane El Clasico oraz spotkanie z Celtą, przy równoczesnej porażce Realu z Sevillą, sprawiły, że Barcelona jest obecnie na drugiej pozycji w tabeli z punktową stratą do Atletico. Jeśli Messi i spółka wygrają wszystkie mecze do końca sezonu, zostaną mistrzami. Do wszystkiego należy doliczyć finał Pucharu Króla, w którym znowu dojdzie do potyczki z Królewskimi. Mimo tego, forma całej drużyny nie jest taka, do jakiej mogliśmy się przyzwyczaić chociażby podczas złotej ery Pepa Guardioli. Piłkarze muszą teraz traktować każdy osobny mecz jak finał, który należy wygrać.

Sytuacja kadrowa Dumy Katalonii jest przyzwoita. Przyzwoita, czyli nie jest najlepsza. Oczywiście największy brak dotyczy obsady bramki. Victor Valdes zakończył już swój sezon i prawdopodobnie przygodę z katalońskim klubem przez zerwanie więzadeł w środowej potyczce z Celtą. Na dyskomfort narzeka Alex Song, a z powodu kontuzji nie zagrają również Carles Puyol, Jonathan dos Santos oraz Isaac Cuenca. Natomiast decyzją szkoleniowca meczu nawet na ławce nie obejrzą Martin Montoya i Ibrahim Afellay. Pełna lista powołanych: Pinto, Oier, Alves, Pique, Mascherano, Bartra, Alba, Adriano, Busquets, Xavi, Iniesta, Fabregas, S. Roberto, Messi, Neymar, Alexis, Pedro, Tello.

Espanyol to zespół zajmujący 8. miejsce z 8 oczkami straty do znajdującego się przed nim Villarreal. Zaraz za Papużkami znajdują się… wygłodniałe Nietoperze z Valencii, które czekają na potknięcie piłkarzy Javiera Aguirre. Wydaje się jednak, że pozycja w pierwszej połowie tabeli jest niezagrożona, a wizja gry w europejskich pucharach jest na dzień dzisiejszy utopijna. Nie znaczy to bynajmniej, że Blaugrana musi ten mecz wygrać łatwo i przyjemnie. Los Pericos na własnym obiekcie spisują się bowiem nieźle. Na 15 rozegranych spotkań w roli gospodarza – wygrali 7, zremisowali 3 oraz doznali 5 porażek.

Jeśli chodzi o personalia rywali, wszyscy ważni piłkarze są do dyspozycji meksykańskiego trenera. Pełna lista powołanych: Casilla, German, J. Lopez, Rodriguez, Moreno, Colotto, Sidnei, Fuentes, Alvarez, V. Sanchez, D. Lopez, Abraham, Alex, Pizzi, Simao, Stuani, Cordoba, S. Garcia.

Wydaje się, że mając w perspektywie mecz w Lidze Mistrzów, Martino da odpocząć kilku zawodnikom. Niewykluczone, że padnie na Andresa Iniestę, który miał ostatnio problemy w meczu z Celtą. Poza tym poczynaniom kolegów z boku może przyglądać się również Neymar, który może odgrywać kluczową rolę we wtorkowym straciu z Los Colchoneros. Zamiast nich powinniśmy oglądać duet Alexis-Pedro. W obronie swoją szansę być może otrzyma Adriano, ale występ Marca Bartry jest już bardziej wątpliwy. Obojętnie jakie zestawienie piłkarzy wyjdzie dzisiejszego popołudnia do derbowego boju, to i tak powinni sobie poradzić. Ostatnie 10 spotkań między obiema ekipami to 7 wiktorii Blaugrany, 2 remisy i 1 wygrana Espanyolu. Jeśli dodamy do tego fakt, że ta jedyna porażka to pierwszy z tych dziesięciu meczów, to otrzymujemy obraz, w którym widać, że ostatnimi czasy nie są to bardzo ciężkie dla Barcelony. Oczywiście, derby to zawsze derby. Jeśli jednak bordowo-granatowa armia Taty Martino nie zlekceważy rywala, co kilkukrotnie w tym sezonie uczyniła (przede wszystkim na wyjazdach), i zagra na swoim normalnym wysokim poziomie, to powinna dopisać sobie po meczu jakże cenne 3 punkty.

Przewidywane składy:
Espanyol: Kiko Casilla – Javi Lopez, Diego Colotto, Hector Moreno, Juan Fuentes – Victor Sanchez, David Lopez, Pizzi, Christian Stuani, Simao – Sergio Garcia

Barcelona: Jose Pinto – Dani Alves, Gerard Pique, Javier Mascherano, Adriano – Sergio Busquets, Xavi, Cesc Fabregas – Alexis Sanchez, Leo Messi, Pedro Rodriguez

Sędzia: Carlos Clos Gomez (Aragonia)

 

Opinie redaktorów:

Szymon Masarczyk (DumaKatalonii.pl): Wyścig o mistrzostwo La Liga trwa dalej. Tym razem Barça będzie musiała się zmierzyć w derbach Barcelony z Espanyolem. Drużyna, która w tym sezonie spisuje się całkiem przyzwoicie i zajmuje 8. miejsce, nie ma już jednak większych szans na miejsca premiowane grą pucharach. Niemniej jednak derby rządzą się swoimi prawami i spotkanie na Estadi Cornellà-El Prat będzie wyjątkowo trudne dla FC Barcelony. Mój typ: 1:3.

Adam Wielgosiński (BlogFCB.com): Mówi się, że derby rządzą się swoimi prawami. Cóż, na pewno nie derby Barcelony. Od kiedy pamiętam Barça z Espanyolem wygrywała i moim zdaniem nie będzie inaczej tym razem. Mam nadzieję, że Gerardo Martino dobrze rozłoży siły, bo na horyzoncie ćwierćfinał Ligi Mistrzów. Co do derbów, stawiam 3:1 dla Blaugrany.